niedziela, 19 sierpnia 2012

Punkt widzenia

... zsierpnienia. Sierpień  to dla mnie jedno z najpiękniejszych polskich słów.

A punkt widzenia, który dominuje ostatnio w moich dniach, to wzrok utkwiony w kartkach, z głową lekko pochyloną nad biurkiem. Przerywany co chwila spojrzeniem na monitor.

Gdy zauważyłam, że w tej pozycji drga mi mięsień w dolnej części policzka - cóż, uznałam, że pora coś zmienić. Chociaż na chwilę.










9 komentarzy:

  1. Aniu wygląda na to, że czas zmienić tapetę...Muszka spełniła swą rolę. Wobec powyższych zdjęć czuje zew wiatru z zachodu i waham się między zdjęciem 3 a 4....

    Już kiedyś pisałaś o słowie sierpień.
    Czy wiesz, że dziś byłam na pięknym spacerze w lesie i widziałam jaszczurki niemowlaczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chcę zobaczyć jaszczurki niemowlaczki...:)

      Usuń
  2. (powiedzmy to otwarcie - jestem kradziejem zdjęć. Wygrało trzecie. i już jest. nowiutka tapeta sierpniowo wieczorna)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrów ode mnie swój monitor:)

      Usuń
    2. on pozostaje pod Twoim wpływem:)

      Usuń
  3. A moje najpiekniejsze slowa to filizanka i baklazan. Chyba mam tesknote za z (z kropka), ktorej przez klawiature nawet wyrazic nie moge. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Piękne są: bakłażan, filiżanka. Oto ż (z kropką) specjalnie dla Ciebie:)

      Usuń