czwartek, 7 listopada 2013

Dzień

Praca, praca, praca.
Spotkałam się też ze Starszą i Nolą.
I w wydawnictwach byłam.
Potem przyszedł weterynarz i pobrał kotce krew.
Zdenerwowało ją to.
A jak ją - to i mnie.
Ale jej przeszło.

Lu patrzy mi w oczy i mówi: daj coś smacznego.

Jeszcze trochę popracuję.

10 komentarzy:

  1. A o telefonie do koleżanki nie piszesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałbym najpierw zadzwonić, żeby zapytać, czy mi wolno ;)

      Usuń
    2. :)) Wtedy musiałabyś napisać o dwóch rozmowach. :)

      Usuń
    3. Tak. A może nic bym jeszcze nie napisała, bo jeszcze byśmy rozmawiały:)

      Usuń
  2. A Tobie też przeszło? Zdenerwowanie czy przeszło - jak kotce? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś przeszło. Ale kotce najpierw

      Usuń
  3. Anusia, napisalam juz na blogu Anki Wroclawianki, ze bardzo mila niespodzianke zrobilyscie mi ta kartka:))) Dzieki Wam dziewczyny-fariatki:))) Kocham Wroclaw i pamietam ogrod botaniczny jako jedno z najpiekniejszych miejsc we Wroclawiu, tym bardziej kartka trafiona.
    Ciagle nie moge sie ogarnac po tym powrocie z wakacji, kuzwa wakacje to super sprawa, tylko powroty daja w dupe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, fajnie, że karteczka doszła :)
      Czytam Twoje relacje z wakacji z zapartym tchem :)

      Usuń