piątek, 8 listopada 2013

Otóż

Wiecie jak reaguje hipochondryk na wieść od weterynarza, że wszystkie wyniki kotki są w normie?
Otóż po chwilowym zadowoleniu myśli: A może pomylili próbki?
A potem patrzy na kotkę.
Czy przypadkiem krzywo nie mrugnęła.

Czasem chciałabym wyjechać gdzieś daleko
zostawiając za sobą większą część Ani M.

19 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. czyli też macie mnie dość? ;)

      Usuń
    2. :DDDDD
      raczej ja tez za czesto mam chęć ucieczki

      Usuń
    3. Za to jutro planuję teatr.

      Usuń
  2. ostatnio mój kot dziwnie patrzył.... jakoś tak zezem... albo cóś... miałam jechać już do weta, ale zaczął patrzeć normalnie.
    i co Ty na to? :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty lepiej, Aniu, zrób tej całościowej Ani M. dobrze, jakaś kąpiel w piance, świece, muzyka, audycja z trójki: http://www.polskieradio.pl/9/1363/Artykul/973629,Agata-Polinska-opowie-o-wygranej-walce-z-rakiem
    Jak ją opuścisz to będzie jej smutno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zrealizuję jakiś element z tego zestawu.
      Przyda się przerwa w pracy ;)
      Ale serio czuję się zmęczona, głównie własną nerwicą...

      Usuń
  4. Nie hipochondria, tylko zastępczy zespół Münchhausena ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Spróbuję.
      Na razie planuję zabrać ja do wanny, a potem do łóżka...

      Usuń
  6. No, to ja Tobie wspolczuje!!!!
    Serdecznosci
    judyta

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem za nieoddzielaniem Ciebie od Ciebie. To może być trudniejsze od ucieczki od tej części, która Cię nie do końca satysfakcjonuje, ale czy nie bardziej efektywne, gdy już nad nią zapanujesz, oswoisz i poczujesz jej siłę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jest tam siła...

      Usuń
  8. A kot pewnie krzywo mruga, aby ją miziać? ;)
    Na pewno będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot mruga prosto...
      to tylko ja się tak dopatruję....

      Usuń