środa, 18 grudnia 2013

Dla siebie

Wreszcie
wybrałam się do fryzjera.
Nie wiem kiedy zleciały dwie i pół godziny.

Myślę, że dobry fryzjer ma w sobie coś z psychologa: umie słuchać. I pogadać. I doradzić.
Pan Arek właśnie taki jest.
No i jeszcze dobrze czesze.
I obcina.
I farbuje.

Ładnie?






















Szkoda mi było zakładać czapkę :)

A po drodze coś sobie kupiłam.
Kto zgadnie, co?

56 komentarzy:

  1. bardzo ladnie. :)
    kupilas czepke?

    OdpowiedzUsuń
  2. pan Arek jest miszczem!
    i kojarzy mi się z Tobą i cudowna torebką!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest świetny i w dodatku miły :)

      Usuń
  3. Ładnemu we wszystkim ładnie. A niektórym bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nade mną trzeba się było napracować :)
      I jeszcze wybrać jedyne nadające się zdjęcie :)))

      Usuń
  4. Bardzo Ładnie. Kochaamy Cię córeczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Was też bardzo kocham. Cieszę się, że napisaliście komentarz :*

      Usuń
    2. Jeju, czy to pierwszy komentarz Rodziców?! Fiu, fiu! :)
      No zobacz, jak pan Arek zadziałał! ;)

      Uściski, Aniu, takie ostrożne, żeby nie potarmosić herów. :)

      Usuń
    3. Tak, pierwszy, i bardzo mnie wzruszył :)

      Usuń
  5. Bardzo, bardzo ładnie :)
    kolejny szal?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie...Marzy mi się taka fryzurka zamiast prostych badyli :)
    od jakiegoś czasu, nie mogę zgrać się terminami z fryzjerem,
    ciekawe, bo u dentysty nie mam problemu z korelacją. Masochizm? ;)
    Pozdrawiam, Aniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja robię wszystko, żeby włosy mniej się puszyły :)
      Ja też wolę być u fryzjera niż leczyć zęby. Ale za to moja dentystka jest moją przyjaciółką. Dzięki niej przestałam się bać dentysty.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. To gra światłocienia :)))

      Usuń
    2. Taaaa, akurat :P
      Dokładnie TYLE widać!

      Usuń
  8. wyglądasz pięknie!!!
    :***

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna i drapieżna.
    Szal oczywiście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ale nie całkiem :)))
      To tzw. komin, czyli taki zszyty szal. Sztuk dwa!

      Usuń
  10. Też bym czapki nie zakładała :)
    ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie było wielkiego mrozu i wiatr nie wiał w uszy:)

      Usuń
  11. szałowo wyglądasz!

    szalik kupiłaś! ;)

    (mam rację?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie, prawie. Kupiłam dwa tak zwane kominy:)

      Usuń
    2. czyli snoods! z rodziny szalikowców! :)))

      Usuń
    3. Podrodzina: dziergane, rząd: akrylowce:)
      (a to z racji uczulenia na wełnę, jakże by inaczej ;)

      Usuń
  12. Lał ,Ania Wamp ,tak kusząca i drapieżna :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że kusząca?
      Nie pomyślałabym :)

      Usuń
    2. Tere-fere, jeszcze się tu kryguje. ;)

      Usuń
    3. Czy myślisz, że wypada mi być kuszącą :)))

      Usuń
    4. Oczywiście, z tym że wyłącznie na nasz użytek. ;)

      :*

      Usuń
    5. Ufff... No to będę :)
      Chociaż, wiesz, wczoraj mąż pocałował mnie w czółko. Może to jakiś znak?
      :)))

      Usuń
  13. czy ładnie??
    śmiesz żartować!
    BOSKO!

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeslicznie wygladasz! a komin mozna naciagac na glowe, kiedy zawieje...ja tak robie, nie lubie czapek..Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie kominy i zdarzało mi się naciągać na głowę. Obecnie mam trzy (kominy, nie głowy). Ale czapki lubię, głównie kaszkiety i różne fantazyjne; lubię, jak coś "dzieje się" koło głowy:)

      Usuń
  15. pienknie w lokach:-)
    też lubię kominy. Też naciągam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kota na punkcie szalików i kominów... (a czasem też kotkę na szaliku, tylko potem trzeba wyczyścić kocie włosy...:)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Byłam już u tego fryzjera drugi raz i myślę, że pozostanę mu wierna.
      Chciałabym jeszcze sama umieć tak wymodelować po umyciu:)

      Usuń
  17. Sliczna fryzura, ale Ty wygladasz przepieknie!!!!
    Przyznaj sie kto Tobie te dzieci rodzil? Albo czy mialas wtedy 5lat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem po prostu uda się zdjęcie :)))
      Ale dziękuję za komplement:)

      Usuń
  18. Skojarzyłaś się mi z Anną Dymną, tą sprzed kilkunastu lat :)
    Wybór fryzjera, to jak wybór dentysty, tak mi się wydaje. Musi być rozważny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, fryzjer to delikatna kwestia :)

      Usuń
  19. Ekstra! Pięknie wyglądasz Aniu!
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyglądasz jak Vivien Leigh TUŻ przed pocałunkiem z Clarkiem Gable w "Przeminęło z wiatrem".
    Cóż za wyrazistość!
    I.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kominy są super. Mam jeden zrobiony przez Beatkę (Rzekę) z bloga Mój Kot, mój komputer i ja i uwielbiam go :)!.
    Fryzura śliczna :)... Ja też podobnie uważam na temat fryzjerów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kominy lubię, choć muszę wybierać te bez naturalnej wełny ze względu na alergię...
      A taki zrobiony przez znajomą blogową musi mieć dodatkowe ciepełko :)

      Usuń
  22. normalnie z oczu sypią Ci się skry! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę więc uważać wśród materiałów łatwopalnych :)

      Usuń
  23. intrygująco piękna Ania z wiatrem we włosach
    :)

    OdpowiedzUsuń