wtorek, 31 marca 2015

Podróż

W piątek rano byłam gotowa. Jeszcze tylko przed wyjściem wyprowadzić psa. I wtedy właśnie zorientowałam się, że w kieszeni nie mam portfela.
A zaraz potem - że w ogóle go nie mam.
A w związku z tym nie mam pieniędzy, kart płatniczych, dokumentów oraz biletu do Wrocławia.
Nie ma. Odwołałam taksówkę i włączyłam komputer, by rozpocząć procedurę blokowania kart.
I wtedy
nagle
ktoś
zapukał
do drzwi.
Intuicja podpowiedziała mi wszystko i miała rację.
Nasz wspaniały Gospodarz Domu znalazł mój portfel...  w boksie śmietnikowym, gdzie wypadł mi, gdy późnym wieczorem wynosiłam śmieci.

W zasadzie to się nazywa mieć szczęście. Bo choć spóźniłam się na pociąg cztery minuty, wymieniono mi bilet i pojechałam.
A potem było już tylko cudownie: u Gosianki i Hany. Tu, Tu i Tu :)
Poznałam też Marię Nowicką, która póki co nie pisze bloga :)

I zdjęć trochę zrobiłam, choć w sumie niewiele :)
















Kochane dziewczyny, dziękuję Wam za cudowne dni,
za ogromne ciepło, mimo chłodnej czasem pogody.

28 komentarzy:

  1. "Wsiąść do pociągu, byle jakiego...." Kolej żelazna wciąż pełna magii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwięcej magii na ostatnim zdjęciu i na przedostatnim.

      Usuń
    2. W ciemności dobrze wychodzę na zdjęciach :)))

      Usuń
    3. Ja też. I z tyłu.

      Usuń
  2. Chce sie tez tak wsiasc i pojechac! wszystkie Kury pewnie Ci zazdoszcza. pojechalas zrobic zdjecie fiolkowi pod olbrzymim kamieniem w ogrodzie Hany.Frodo i Walek sa przesympatyczni. A swoja droga jestes szczesciara, pieniadze , dokumenty w smietniku i znalazly sie...cos niesamowitego. W czepku urodzona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba rzeczywiście tak można powiedzieć - miewam szczęście :)
      A spotkania były piękne, koniecznie do powtórzenia. Może Czajnik bardziej się oswoi :)

      Usuń
    2. Czajnik już prawie był gotów do normalnych szaleństw. Zabrakło kilku godzin:)))

      Usuń
    3. Tak też myślałam :)))

      Usuń
  3. Pięknie :) pewnie dlatego nie wynoszę śmieci z portfelem w kieszeni :*

    ściskam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nawet nie pomyślałam, co mam w kieszeni ;)))
      :*

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Że niby rzucam portfelami po śmietnikach? :)))

      Usuń
    2. Ty jesteś po prostu kosmitka:)

      Usuń
    3. Mamy tu po prostu znakomitego Gospodarza Domu ;))

      Usuń
  5. nooo, drzwi automatyczne są nowoczesne wielce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak Aniu ,w zasadzie to się nazywa mieć szczęście :)))
    Cieszę się że cię poznałam :)))
    Powtórzę za Haną dwa ostatnie zdjęcia najbardziej magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pociągi .... ech ....
    Wspaniałe podróże masz, piękne spotkania!
    O portfelu nic nie powiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście bardzo cieszę się, że ta przygoda z portfelem skończyła się dobrze. Bardzo cieszę się z udanego spotkania ale najbardziej cieszę się z postawy Waszego Wspaniałego Gospodarza Domu. To nastraja mnie optymistycznie. Jednak ten paskudny świat nie jest tak całkiem paskudny dopóki żyją w nim tacy ludzie. Niby zwyczajna rzecz ale ilu jeszcze postąpiłoby tak samo? O jednym wiem na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cała Ty - oko do zdjęć, serce dla istot żywych i na dodatek plecy u świętych Antoniego i Floriana :)

    OdpowiedzUsuń