wtorek, 3 stycznia 2017

przez przypadki

pod warstwą śpiącej ciszy
środki zdań występują przeciwko
końcówkom wyrazów

pod niemówieniem rośnie gadanina dni poprzednich
gwiżdżą do ucha piwnice dziadków i wujków ze strony ciotecznych babek
słowa z piasku
z krypty
z kopców ziemniaków z łętami do obrywania
z łuskania grochu mieszania ciasta

gubienia okien ulic pagórków

pod ciszą mówię językami
pod językiem eony
odmienionej materii




2 komentarze:

  1. Wiesz, ja kiedyś miałam takie sny, uważałam, że są męczące, ale chciałam by wracały. Teraz jest tle na głowie, że prawie nie śnię i ten piękny wiersz sprawił, że zatęskniłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Grażyno, za miłe słowa.
      Słowa i zdania robią się elastyczne tuż przed zaśnięciem, w strumieniu świadomości, a obrazy dopiero we śnie. Myślę, że do okienko do podświadomości - gdzie ukrywamy nasze lęki, ale także pragnienia...

      Usuń