poniedziałek, 27 lutego 2017

Uczę się

Wobec tego nieba na pogodę z jasną Wenus
(Magda mówi, że to stacja kosmiczna)
wobec tych rzeczy, które wstydzą się w środku brzucha
(choć wiem, że je kiedyś oswoję)
wobec ciszy, która jest we mnie,
samotność otwiera się
szerzej
(a jednak uczę się
tańczyć ze światłem)


6 komentarzy:

  1. pod tą Wenus zdarza mi się bardzo długo stać i patrzeć, ale nie na nią. na te przestrzenie za

    OdpowiedzUsuń
  2. Wobec ciszy rozproszonej światłem wsparta ramieniem idziesz obierasz pomarańcze tańczysz rytm kroków w kierunku początku.
    Zjawiskowy wschód słońca wokół twarzy kobiety. Świetne kroki. To nowy układ? Musi być nowy. Niespotykany splot warkocz ze światłem długi historią od przed gdzieś widziałem ułożenie w martwej ciszy skazany na niewiedzę patrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój komentarz jest poezją, Cezary...

      Usuń