niedziela, 14 maja 2017

próba jasnej materii

zalewa mnie słońce
obca jasność
wielka biała plaża i kafejka z jazzbandem
podłoga z desek pomiędzy nimi szpary
można upuścić klucze
potem trzeba wpełzać pomiędzy ścieżki mrówek
na nogach zostaną piekące ślady
i pajęczyna we włosach
siedzę na piasku
słucham świerszczy
nie pojmuję
tego światła







2 komentarze:

  1. słońce obca jasność, lubię tą obcą jasnoość ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie słowem malujesz :)

    OdpowiedzUsuń