wtorek, 1 września 2015

Pan Pazur

- Mam mały problem - powiedziałam do ratownika/instruktora na basenie. - A więc kluczyk od szafki wpadł mi pomiędzy deski... Nie włożę tam palca, nie zmieści się.
- Czy go widać - nastąpiło pierwsze rzeczowe pytanie.
- Widać.
- Ma kółeczko?
- Ma.
- To damy radę.
- Oooo! - zdziwiłam się.
A zdziwiłam się, bo coś zobaczyłam. Chwyciłam to w dłoń. Delikatnie nadałam palcami odpowiedni kształt i....
Widocznie takie rzeczy już się tu zdarzały.
- To jest Pan Pazur - rzekł dumnie młody człowiek.
Kawałek dobrze wygiętego drutu.
Podaruj sobie odrobinę luksusu :)

16 komentarzy: