środa, 20 stycznia 2016

Kobieta wędrowna

Lubię ten czas w pociągu i to właśnie w wagonie bezprzedziałowym. Zaopatrzona w kawę i chrupiącą bagietkę na śniadanie, podłączam do gniazdka niedoładowany telefon, odpisuję na maile, czytam, pracuję. Opieram głowę o ścianę wymoszczoną kurtką, tuż przy oknie. Słucham szmeru rozmów i cichego szumu powietrza na zewnątrz. Patrzę. Śpię.
Czy gdyby pociąg jechał z prędkością światła, a człowiek szedł w nim w kierunku jazdy, czy poruszałby się szybciej niż światło? Podobno nie.
A w lutym wybieram się do przyjaciółki nad morze. Chcę spędzić urodziny na zimowej plaży.
Dziś myślałam - chcę dalej, chcę bardziej, chcę jeszcze.
Po każdym zasypianiu, po przebudzeniu, po każdym dniu - spodziewać się.

34 komentarze:

  1. Na tym polega życie,Kobieto Wędrowna. Na spodziewaniu się, choćby nawet było bezpodstawne - że tak odkrywczo rzeknę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Hano :*
      To dobre jest, wiesz?
      :)

      Usuń
    2. Spodziewanie się, chcenie, życie :)

      Usuń
    3. E, to raczej oczywiste?

      Usuń
    4. Lubię się czasem cieszyć z rzeczy oczywistych :)

      Usuń
    5. Ale dobre, fakt. W sensie, że smaczne.

      Usuń
    6. Mniam. Jak lody waniliowe na przykład.

      Usuń
    7. Sok z maliny jeżynowej zrobiony przez moja mamę...
      Jeszcze pewnie lepsze!

      Usuń
  2. Niech Ci się spełni oczekiwanie Kobieto Wędrowna. Podoba mi się to określenie i jakoś pasuje do Ciebie, bo wędrujesz też ścieżkami swojej wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wędruję. Potrzebuję wierzyć, że nie widzę całej drogi, która jest przede mną. Że ona ma zakręty, zaułki, niespodzianki, że mam wpływ na to, jaka jest...

      Usuń
    2. Każda droga i zawsze ma zakręty i zaułki. Cała przyjemność w ich odkrywaniu. Nawet jeśli czasem w zaułku czeka upiór. Za nim są inne zaułki.
      Matko, ale bredzę...

      Usuń
    3. Upiór dzienny, jak mniemam (statystyka pralni...)
      :)))

      Usuń
    4. To w nocy nikt nie pierze? Ja piorę! Na nocnom taryfę!

      Usuń
    5. W pralni? Nie wiem.
      A jednostką statystyczną czytelni jest... poczytalność!

      Usuń
    6. A spożywczaka - spożywalność!

      Usuń
    7. No tak - bo niektóre artykuły są w nim w zasadzie niespożywalne :)

      Usuń
    8. A w nocy - takiej śpiącej - nie piorę. Kiedyś mi albowiem pękła uszczelka i pralka ciągnęła wodę i ciągnęła, aż przelała się z dzióbka i ciągnęła dalej, aż na pokoje i mogłaby zalać całą Ursinovię!

      Usuń
  3. to dobry czas Ani M:))

    a teoria względności jest wspaniała:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to, że powstają nowe teorie też jest wspaniałe :)

      Usuń
  4. Aniu, nie pozwól zniknąć temu czemuś, które każe się spodziewać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Na wszelki wypadek czymaj zębymi!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak! Gdyż albowiem ucho unerwione jest - będzie piskać, ale się nie wyrwie! To coś, nie ucho. Bo o ucho specjalnie nam nie chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mnie się Gałczyński przypomniał i jego Kuferlin :)

      Usuń
  7. Taaa, łożnica też może być nie od rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie się czyta takie wpisy :) Uradowałas moje serce :)
    :*****

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale se tu fajowsko godocie, uwielbiam czytać jak inni gadajo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczorajśmy gadały :)
      Dziś już zdążyłam napisać coś nowego :)))

      Usuń