środa, 24 sierpnia 2016

w krążeniu

nie jesteśmy aż tak ważni
wielkie oko nie patrzy na nas
w dziewięciu kręgach szkoda na nas miejsca
mieścimy się w krążeniu ramion

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Na klifie pierwszy raz

Sobota przywitała mnie słońcem. Plaża była niezatłoczona, morze przyjazne.
Posiedziałyśmy trochę na piasku, a potem powędrowałyśmy leśną ścieżką do klifów, do Gdyni Orłowa.
Na klifie byłam pierwszy raz w życiu.
Wróciłyśmy też na piechotę.
Większą część drogi szłam całkiem boso, nie tylko plażą. To ciekawe doznanie - moim stopom się podobało.
W niedzielę padało - ale to nic. Było ciepło i lasy parowały wilgocią.
W domu byłam o północy.













piątek, 19 sierpnia 2016

zaraz

zaraz jadę nad morze,
prawdziwe, takie z wodą, lekko słoną,
do Sopotu do przyjaciółki, na dwa i pół dnia



czwartek, 18 sierpnia 2016

Wolno tak?

Pracuję. Dużo.
I sprzątam.
Wzięliśmy do nas teściową, jest po operacji.

Od kilku dni mam nieokreślone odczucie spodziewania się od świata dobrych rzeczy.
I podążąjące za tym ziarenko niepokoju, czy skoro o tym piszę, to czy jakoś nie zapeszam.
Czy wolno tak?
Dziedzictwo mocno osadzone: nie ciesz się, bo...
Nie chcę tak, chcę podążać za dobrymi emocjami.


wtorek, 16 sierpnia 2016

obok bozonu higgsa

wystarczy na chwilę spuścić z oczu
te wszystkie
wielkie wybuchy
fuzje jonowe
i rozpędzone 
niezderzone jeszcze 
hadrony

i już
zjawia się ryba








piątek, 12 sierpnia 2016

Niezmierzony

Coraz więcej pytań. Myślę, że to dobrze. Z każdym spotkanym człowiekiem, rośliną, rzeczą, snem. Najlepsze odpowiedzi to takie, które stawiają nowe pytania. Tym razem zadawane sobie. Każde pytanie ma dwa końce. I niezmierzony, niepojęty środek.