niedziela, 25 września 2016

Kompetencja kulturowa!

Dwóch małych chłopców, na oko siedem-dziewięć lat, ciągnie do altanki śmietnikowej dużą suchą gałąź.
- A jakie zdjęcia pani tu robi? - pyta ten mniejszy.
- Widzisz, tu wystaje z kontenera taki kawałek folii, a ja fotografuję go z bardzo bliska....
- I powstaje abstrakcja! - woła ten trochę większy.



sobota, 24 września 2016

Ciepło września

Jesień, ale ciepła, można było na boso spacerować z Lu, położyć się na skarpie, żeby zrobić jej zdjęcie z poziomu psich oczu...






I można znaleźć liście w kałużach oraz na mokrym asfalcie, a także rajskie jabłuszka na gałęziach.
Taka wrześniowa łagodność wokół.













czwartek, 22 września 2016

Dzień za dniem

Już ponad miesiąc jest z nami teściowa i jakoś żyjemy. Na razie wizyty w CO prawie co drugi dzień, częstotliwość ma się zmniejszać, a potem jeszcze radioterapia.
Dajemy radę, jestem oazą spokoju i w ogóle zen. Jestem też za tym, że każdą trudną sytuację można rozwiązać spokojnie. Mąż ma zdanie odwrotne.
Na początku bogactwo śródrytmów wynikających z odmienności codziennych przyzwyczajeń trochę wybiło mnie z toku prac różnych, ale teraz nastąpiło dostosowanie.
W ciągu dnia leci TV Trwam, wieczorem inne pro-PIS-y. Ja telewizora nie używam od dawna, nie umiem nawet włączyć.
Jest więc trochę klaustrofobicznie. Nikt mnie już nie próbuje nawracać ani edukować ideologicznie, ale uznana jestem za zmanipulowane dziwadło.
No, ale mam tu, póki co, pokój, biurko, tratwę i bałagan. Bałagan jest dobry, daje wrażenie dzikich ostępów, wśród których ścieżki znam tylko ja.
Oczywiście bałagan starannie ograniczam do mojego pokoju, tym bardziej kiedy mieszka z nami chora osoba po operacji. Chcę, żeby teściowa czuła się tu dobrze i żeby była bezpieczna.

A ostatnio przeczytałam na jakimś plakacie "stop poniedziałkom".
Pomyślałam, że to w sumie lekka przesada, no i w końcu jak można by taki postulat wprowadzić w życie?
Potem zobaczyłam, że to jest jednak "stop podziałom". Słusznie i naukowo, choć nie wiem, czy z większymi szansami na sukces.
Dziwię się jednak, jak dalece jestem w stanie przystać na surrealność otaczającej mnie rzeczywistości...

środa, 21 września 2016

rozpoznanie chyba optymistyczne

to się dzieje gdzieś w połowie drogi.
w przepisaniu na sen - to moment, od którego historia jest zapamiętana.
gdzieś pod spodem jest poczucie absolutnej akceptacji i absolutnego wtulenia.
ktoś mnie tam kocha.
potem zaczynam czuć granicę, gdzie sen zahacza o świadomość, i od tego momentu wiem, że musi być inaczej; że zostanę odrzucona.
gdy tak się już staje, zaczynam się budzić.
to taka klisza, choć aktorzy na niej się zmieniają.
poczułam dziś mocno, że to zawsze jestem ja sama.
ja sama - z podziałem na role.

rozpoznanie jest chyba optymistyczne.
muszę tylko zaufać tej Ani M., która kocha Anię M.




wtorek, 20 września 2016

bądź przy mnie czasie mój



bądź przy mnie
czasem
czasie mój
na rękach
mam skórę jak papier
suszę czas pod słońcem
poddaję się
zaczynając od dłoni
                
I tak
możesz mnie kochać
nawet jak będę lekka
jak papier
najpiękniejsze pismo
ciepła
ciągle
mam w środku krew
pod światło
hieroglify żył


poniedziałek, 19 września 2016

Carmina Burana

Taki piękny flashmob!
Uwielbiam takie akcje - pokazują, że rzeczywistość jest wielowymiarowa i chyba świetnie oddają kondycję człowieka. Jego gotowość do transgresji i...
transcendencji


niedziela, 18 września 2016

Dla Taty na urodziny

Mój Tata ma dziś urodziny - kończy 73 lata.

Tato - życzę ci zdrowia, sił, energii i radości życia.

Bądź taki, jaki jesteś - NAJLEPSZY!

Kocham cię.