środa, 7 grudnia 2016

Niepozbierane

Czasem mam w sobie złość i ta złość powoduje, że działam ze zdwojoną energią. Działam pozytywnie.
A potem zaczynam myśleć, że to nie najlepsza motywacja. I nie lubię się. Takie to niepozbierane.
Myśli nocne....

poniedziałek, 5 grudnia 2016

rajskie

rajskie się trzymają
rajskie opadają
a potem dalej się trzymają
bo to nie koniec
bo zawsze są przecież
ptaki
robaki
i poeci








sobota, 3 grudnia 2016

do pełna

nie wiem dlaczego
umarł Gienek Pikula ale od początku
było z nim coś nie tak ostre rysy
wychudzona sylwetka
potem był dzieciak Lutki
przygniotła go belka spadająca z przyczepy
na ręku miałam wróbla
kotka skoczyła jak cień i odgryzła
mu głowę
stary Dawidczyk położył się na lodzie
i podał rękę Jankowi Tukajle ten
żyje do dziś
udało mi się nie przejechać
pijanego Mieńki tata w ostatniej chwili
przejął kierownicę
w ucieczce nad zalew wiślany umarł pradziadek
bo skończyły się leki
gdybym
poszła znowu może bym
znalazła grób mówi babcia
było widać jak
MS Gustloff z daleka
kłaniał się różowemu słońcu
do pełna



środa, 30 listopada 2016

wiązania

a więc przychodzi czas by nie uwierzyć
by nie wierzyć
że nie ma nic pod płaską mapą piwnic
odkopanych po latach badań i umieszczonych za szkłem
i tak
to cud, że je przerysowałam
do notesu do wierszy
ale już nie
już przyszedł czas
by nie uwierzyć
że tam tylko wiązania papierowych atomów
by zacząć słuchać wycia
by wąchać krew
i ocaleć




wtorek, 29 listopada 2016

władza sądzenia

możesz wejść ale proszę zachowuj się normalnie
- mówi mama czterdzieści lat temu
łapiąc mnie za ramię
przed drzwiami dużego pokoju -
no wiesz - dodaje zmieszana - na przykład
nie zachwycaj się
trumną

a już byłam gotowa wbiec
i nie zatrzymać się
we władzy sądzenia
przebić się przez powietrze
słabość nóg oczu
może
do tej pory bym biegła


niedziela, 27 listopada 2016

Lifszycówna

Lifszycówna składa się z cytatów

Lifszycówna dołączyła do wyprawy Dakar-Dżibuti w połowie roku 1932
Michel Leiris w książce L’Afrique fantôme
wspomina o niej pięćdziesiąt jeden razy
ale  mimo wszystko się nie rozpisuje
zwykle wplata jej nazwisko między geograficzne nazwy i etiopskie imiona

pod koniec cytuje opinię francuskiej prasy

że Lifszycówna musiała być histeryczką
skoro udała się do Afryki w towarzystwie samych mężczyzn

tak więc

Lifszycówna składa się z cytatów

chociaż

być może

wody jeziora łaskotały jej stopy

a małe gejzery mułu zabawnie mąciły wodę między palcami

tella wypijana wieczorem w świątyni zarów

pozostawiała w gardle smak dziwnie przypominający migdały

chusta zawiązana na jej głowie przez Ymmauajisz miała zapach niemowlęcia

i potem z każdą wełną było tak samo

Lifszycówna składa się z cytatów


I jednego przypisu*


* Debora Lifszyc (1907–1942) – Polka z pochodzenia, we Francji od roku 1927; orientalistka i etnolożka. Do wyprawy Dakar–Dżibuti dołączyła w Etiopii (wraz Gastonem-Louisem Roux); jej zadaniem było pozyskiwanie rękopisów etiopskich (m.in. amuletów); zajmowała się badaniami nad Falaszami (Żydami abisyńskimi). Jako jedyna obok Griaule'a uczestniczka wyprawy znała język amharski. Po powrocie do Francji została zatrudniona w Muzeum Etnograficznym Trocadéro; w roku 1935 odbyła wraz z Denise Paulme wyprawę do Mali, do krainy Dogonów. W roku 1942 zginęła w Auschwitz (przyp. tłum.).




Miód. Ale głównie spirytus

Naprawdę dawno nie chorowałam, aż tu nagle. Gorączka, dreszcze i inne grypopodobne atrakcje.
W czwartek i piątek wieczorem postanowiłam pobiegać; piątkowe powietrze było dość lodowate - a ja zasapana, czułam, jak wypełnia mi zimnem drogi zwane oddechowymi.
Liczę na spirytus z miodem. Trzy razy dziennie :)

No to jeszcze parę osobników z bestiarium.