sobota, 10 sierpnia 2019

Otwieram

Otwieram to i nie piszę, jest pusto, czasem mam ochotę zwinąć się w pudełku i przykryć kocem. We mnie jest pusto mimo dobrych uczuć i zdarzeń.

21 komentarzy:

  1. "Pustka jest pełnią,
    pełnia jest pustką."
    Gdzieś przeczytałam i do dziś nie pojmuję. Może Ty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buddyjskie współistnienie przeciwieństw. Dla nas to nie jest łatwe, żyjemy w kulturze dychotomii i różnic. Ale może przeczuwamy, że coś jest na rzeczy, gdy orientujemy się, że ogarniamy tylko promil promila promila rzeczywistości, a może jeszcze o wiele mniej, może tylko coś nieskończenie małego. Coś nieskończenie małego gdzieś tam spotyka się z czymś nieskończenie nieskończonym. Bo z niego pochodzi i o nim myśli; i nie myślę tu religijnie, choć antropologia twierdzi, że zastanawianie się nad takimi rzeczami właśnie jest podstawą religijności. Buddysci zapewne w zetknięciu nieskończenie małego z nieskończenie wielkim widzą ten paradoks, o którym piszesz.
      A tak naprawdę cały ten paradoks i w ogóle wszystko, to tylko ciurkanie neuroprzekaznikowów w tej galaretce w czaszkach pewnych dwunoznych ssaków.
      Nic nie wiem.

      Usuń
  2. Zastanawiam się czy należy się zastanawiać, bo przecież trwamy chwilę, ogarniamy tak niewiele, może siedźmy sobie w naszym mikroświecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to samo się jakoś dzieje, to zastanawianie. Nie da się temu zapobiec, ani do tego zmusić. Myśli biegną, kędy chcą, jak w łacińskim przysłowiu.

      Usuń
  3. Podobno natura nie lubi próżni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem. Coś tam zawsze włazi. Ale pustka to niekoniecznie próżnia.

      Usuń
  4. Na mnie sierpień działa podobnie, później taki będzie luty. Uśmiechy posyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście zazwyczaj popołudnia i wieczory są lepsze niż przedpołudnia. Jak już dam się wessać porannej beznadziei, to jest trudno. Bo czasem się udaje od razu wkręcić w pracę, to też pomaga. Uśmiecham się do Ciebie też :)

      Usuń
    2. mam jeszcz trzy tygodnie wakacji, pocieszam się, że później będzie lepiej...

      Usuń
  5. Mimo dobrych uczuć i zdarzeń, które jednak są. Na szczęście.
    Dużo bólu jest w pustce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak mi się głupio skojarzyło...Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było....
    Jak najwięcej tych dobrych uczuć i zdarzeń Aniu!
    Uśmiecham się ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli według Puchatka cała terapia na darmo ;)

      Usuń
    2. Przepraszam, wiem, to poważne sprawy
      😘😘😘

      Usuń
    3. Nie, no, wszystko ok :)

      Usuń
  7. Aniu napiszę ci to co mi piszą dobrzy ludzie, za dużo, za ciężko, za intensywnie!!! musisz nauczyć się odpoczywać i odpuszczać... sinusoida musi być łagodniejsza, bez wychyłów, bo potem pustka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem. Od zawsze mam, że przed nerwicą i depresją uciekam w zadania, ekscytujące projekty, ostatecznie w ciężką pracę. Odpoczywać się boję...

      Usuń
  8. Oj. Też tak mam, ostatnio nawet często...

    OdpowiedzUsuń