czwartek, 25 czerwca 2020

Mrówki

Mrówki przyszły. Chyba od kwiatków. Bo tam je widuję, ale w domu też. Staram się nie zostawiać nawet śladów po rzeczach spożywczych, cukierniczka w lodówce, koło okna stworzyłam zasieki z roztworu wody z solą (sok z cytryny nie za bardzo działał), żeby je zniechęcić, bo mam dość zabijania.




Hodują sobie mszyce na stokrotce. Pelargonii chyba nie lubią.

5 komentarzy:

  1. Mrówki lubię
    Mszyc. nie cierpię
    Mordują kwiatki

    OdpowiedzUsuń
  2. Zlikwiduj mszyce, może mrówki sobie pójdą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, one przyszły na mszyce.

    OdpowiedzUsuń
  4. masz bardzo ekologiczny sposób na mszyce ))

    OdpowiedzUsuń
  5. W tym roku jakaś plaga mszyc i mrówek!
    A mrówek nie lubię, szczególnie w domu!

    OdpowiedzUsuń