środa, 14 marca 2018

Dźwięki

Skoro i tak się budzę i nie mogę zasnąć - słucham. Od 4.45 do 5.30 śpiewa. Wczoraj i przedwczoraj zresztą też. Skomplikowana linia melodyczna i zróżnicowana. Po jakimś czasie wyodrębniam sekwencje; staram się w myślach dopasować głoski ludzkiego języka, żeby to zapisać. Może i by się dało, ale to przecież byłoby tylko odległa analogia, tak jak próba opisania zapachu. Chociaż nie - do przekazania głosu mamy medium: własny głos. Taki inny od ptasiego. A przecież niektóre ptaki potrafią naśladować inne gatunki, ludzki głos albo nawet piłę spalinową, odgłos migawki w aparacie czy alarm samochodowy. To Lirogon tak wabi samicę. Ciekawe, jakie procesy w jego umyśle każą mu przypuszczać, że jej się to spodoba. Musimy wiedzieć, że nie możemy tego wiedzieć.
Potem chwila ciszy i jakaś wrona albo kawka. Gdzieś daleko, na dźwiękowym horyzoncie samochody.

10 komentarzy:

  1. Też budzę się wcześnie i od kilku już dni słyszę wiosennie śpiewające w żywopłocie ptaki :) mnie jest przyjemnie, tylko tyle, ale z Twojego słuchania powstanie chyba jakiś wiersz!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo - wiersz to nie wiem :) Może ptasie głosy pozostawię ptakom.
      Ale to dobrze, że można słuchać ptaków. To jest coś! :)

      Usuń
  2. Ech, u nas przewaga mało dźwięcznych gawronich i sroczych skrzeków, jakby kapela instrumentów nie miała i tylko hałasowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam za oknem bliziutko wysoki modrzew, na nim siedzi na ogół. Ze trzy metry od okna.

      Usuń
  3. Lirogon ... niedawno czytałam książkę o tym tytule:-)
    To chyba kosy nie dają Ci spać; pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to kosy. Ale obudziłam się już wcześniej, zanim zaczęły :)

      Usuń
  4. zobacz Anihilację :-) koniecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię wsłuchiwać się w "ciszę", kiedy cywilizacja jeszcze śpi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale tu u Ciebie przytulnie ;)

    OdpowiedzUsuń