niedziela, 15 kwietnia 2018

Mam

Tak się denerwowałam w związku z drukarnią, ale już mam nakład nowej książki! Wczoraj przywiozłam. Osiem ciężkich paczek, bo książka gruba, ponad 300 stron. Ta właśnie:

Drukarnia wprawdzie stwierdziła, że do mnie ma za daleko i jeśli chcę mieć przed poniedziałkiem, to muszę sobie przywieźć sama. No to przywiozłam. Taksówką.
Ale najważniejsze, że jest. Ważna książka o współczesnej poezji, sztukach wizualnych, muzyce, krytyce literackiej i o...  miejscach styku między nimi. O tym, co się na tym styku dzieje, jakie uwalniają się energie.
Gdyby ktoś chciał zyskać orientację we współczesnej poezji nowej i najnowszej, zwłaszcza anglojęzycznej, jej związkach z innymi dziedzinami sztuki - może to potraktować niemal jak mapę, jak przewodnik. Redagując ją, non stop podążałam za podsuwanymi tropami, czytałam, oglądałam, słuchałam, wiele czyniąc nowych odkryć. Lubię, gdy tak otwierają się ścieżki. No i oczywiście w książce jest jeszcze o wiele więcej, jest gęsta, intensywna, erudycyjna.
A spotkanie z autorem 27 kwietnia w Duńskim Instytucie Kultury, zapraszam!

17 komentarzy:

  1. Stwierdzam, że zgłupiałam na starość i chyba taka lektura dla mnie jest zbyt trudna. Umysł się rozleniwił i już mu się nie chce. Chociaż treść może być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciekawa :)
      Ale ja nie namawiam, dzielę się tylko radością.

      Usuń
    2. Wiem i cieszę się z Tobą, szkoda tylko że współpraca z drukarnią taka więcej pod górkę.

      Usuń
  2. Gratuluję i cieszę się razem z Tobą Aniu!!! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. ach wszędzie mam daleko z tego zadupia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego lubię być w Warszawie. Choć oczywiście mam daleko do Wrocławia, nie mówiąc już o Nowym Jorku :)

      Usuń
  4. Kochana, pisze się "przywieŹć". Głupio na takim mądrym blogu pisać z takimi błędami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zrobiłam błąd (wszakże tylko jeden), dzięki za pokazanie, powinnam być czujniejsza. Wiem: przywieść - przywiodę, przywieźć - przywiozę. Czasem coś się omsknie, zdarza mi się napisać "choć" w znaczeniu "chodź", widzę to po przeczytaniu. Tu nie przeczytałam po raz drugi, nie poprawiłam. I już nie poprawię, bo komentarz straciłby rację bytu. A ja gościnna jestem, choć wolę oczywiście, jak gość się przedstawia :)

      Usuń
    2. A mnie wstyd było podpisać się:)). Wierna czytelniczka.

      Usuń
  5. Weź Ty pogoń tę drukarnię, a radości będzie więcej! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się zaczęło w tym roku, przedtem było dobrze. Ale myślę...

      Usuń
  6. Great article..I am looking so forward to your blogcomment and
    I love your page on your post.. That is so pretty..
    ดูหนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety mnie minęło spotkanie :( a tak bardzo chciałam pójść

    OdpowiedzUsuń
  8. Z www.ccsdruk.pl każde zlecenie wydaje się dużo prostsze. Warto podjąć z nimi współpracę. My nie żałujemy!

    OdpowiedzUsuń