niedziela, 22 kwietnia 2018

zrobiłam...

... zaproszenie:


Jako tło wykorzystałam fragment obrazu Autora książki. Zdjęcie tego obrazu można znaleźć w środku książki - i jeszcze sześć innych.
Zrobiłam, żeby wysyłać do ludzi niekorzystających z facebooka, bo na fb jest wydarzenie, jak zawsze przy takich okazjach. A może ktoś z czytelników bloga chciałby przyjść - ucieszyłabym się bardzo!

21 komentarzy:

  1. Podoba mi się taka forma zaproszenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię robić takie zaproszenia, bawi mnie to i cieszy, choć posługuje się najprostszym programem graficznym, który ma sporo ograniczeń.

      Usuń
  2. Fajne :)
    Szkoda, że nie mogę przyjść i posłuchać

    OdpowiedzUsuń
  3. o matko i znów mus mi żałować, że nie mieszkam w Warszawie... buuuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma to swoje dobre strony, mieszkanie tu.

      Usuń
  4. O nie! akurat wtedy będę w pracy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ech,
    nie po raz pierwszy żałuje, że do stolicy mam daleko,
    już mi nawet doskwiera ta ponad setka do rodzinnego miasta, a niby świat się skurczył...
    Zaproszenie, nie wiem czemu, wydaje mi się smakowite.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może smakowite, bo ma kolor arbuza? :)

      Usuń
  6. Chodziłabym na wszystkie Twoje spotkania, jak bum cyk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę coś zrobić w twoim mieście!

      Usuń
  7. Zrób. Przylecę w licznym gronie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję i trzymam za słowo :)

      Usuń
  8. Ja bym chętnie przyszedł, gdybym wiedział wcześniej:(

    OdpowiedzUsuń