niedziela, 15 października 2017

Po co?

Kolejne pomysły obecnie nam panującego rządu coraz bardziej wyglądają na ponure żarty. Przecież czegoś tak głupiego i złego nikt normalny nie mógłby wymyślić, więc to pewnie fejbsukowy żart, kabaretowy numer. Ale nie.
Zlikwidować kulturoznawstwo jako dyscyplinę naukową. Oczywiście nie zamkną ust kulturoznawcom - ale zapewne idące za tym zmiany instytucjonalne i finansowe mają utrudnić im działanie. Czy dlatego, że tę dziedzinę rząd widzi jako zagrażającą? Za dużo w niej myślenia i badawczej otwartości?
Oczywiście w ostatecznym rozrachunku to tak, jakby za pomocą odgórnych dyrektyw zabronić istotom żywym procesów metabolicznych.
Więc po co?
Po nic.
Po to, żeby obsikać.

29 komentarzy:

  1. Nic nie napisze, bo zupelnie nie rozumiem tego co sie dzieje w Polsce. Slysze tu i owdzie, wiec wiem, ale nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrozumieć trudno. Bo wydaje się, ze to nielogiczne - że nakręcą protest i niechęć ludzi. Ale okazuje się że nie.

      Usuń
  2. Aniu, nikt normalny, myślący nie rozumie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż strach sie bać, co jeszcze wymyślą:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje się, że dno, a potem się słyszy stukanie od spodu.

      Usuń
  4. Martin Niemöller, 1892-1984
    (niemiecki pastor luterański; wiersz napisany w obozie w Dachau w 1942 r.)

    Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
    Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
    Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
    Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
    Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.

    Ten wiersz mówi wszystko- zawłaszcza PiS wszystko po kolei- mało kto protestuje, nic nikogo nie obchodzi i tak powoli, powolutku zabjaja nas, naszą wolność, demokrację
    Pojawiają się protesty tylko danej grupy, akurat w tym momencie gwałconej, reszta śpi. Obudzimy się, albo i nie. Za to budzą się upiory dotychczas skrzętnie chowane, bo nie było na nie przyzwolenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli, że za rzadko wypowiadam się na tematy polityczne?

      Usuń
    2. nie, nie piję do Ciebie
      to taka refleksja, która musi się nasuwać po kolejnych informacjach komu i co zabierają i ograniczają, a poparcie, ku mojemu zdumieniu , rośnie

      Usuń
  5. Dyktatura nie zjawia się z dnia na dzień. Przychodzi powolutku, krok po kroku, aż w którymś momencie okazuje się, że już za późno na reakcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzę na protesty, kiedy trzeba, popieram, podpisuję, a nawet nauczam studentów - choć moi studenci to mądrzy ludzie są i ogarnięci.
      Można wyjść na ulice i krzyczeć. Nie wiem, do kogo. Jest trochę tak, że przekonanych nie trzeba przekonywać, a tych, co mają zdanie wprost przeciwne, jakoś nic nie przekona. Widzę to we własnym domu. Może to jakiś dziejowy mechanizm, którego nie rozumiemy, bo jesteśmy w jego trybikach i nie możemy spojrzeć z dystansu. Może to taka fala, która się przetoczy. Może będzie co zbierać.

      Usuń
  6. Nie wiem czy będzie co zbierać, bo ciągle jeszcze może być gorzej. Nie ma alternatywy, silnej, zwartej i charyzmatycznej, dlatego ci co przeciw tylko krzyczą i będzie ich coraz mniej, reszta będzie czekać nie wiadomo na co i tylko pilnować swego nosa. Czarno to widzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak samo myślę :(

      Usuń
    2. Nie wiemy, jak będzie. W głębokiej komunie ludzie nie wierzyli, ze to minie, że rozpadnie się ZSRR. A jednak tak się stało.

      Usuń
    3. W głębokiej komunie byliśmy MY i ONI, reżim kontra 90 % społeczeństwa. Wówczas była solidarność( nie chodzi mi o związek zawodowy), teraz rewanżyzm, odwetyzm, nienawiść, faszyzm, ksenofobia, społeczeństwo jest podzielone na pół i dlatego jesteśmy skazani na ten stan rzeczy na wiele, wiele lat.

      Usuń
    4. To grube uproszenie. Wychowałam się na wsi i wiem, że podziały nie byłe takie proste. Całe masy ludzi były przekonane, że jest jak jest, musi tak być, a elity coś sobie roją. Gdyby nie problemy ekonomiczne, to nigdy solidarność nie osiągnęłaby takiej skali. A "lud" jak nienawidził obcych, tak i teraz nienawidzi. Nie zmieniliśmy się tak naprawdę i nie ma co absolutyzować jakichś "dawnych czasów". Również nie ma co zakładać, że teraz to już apokalipsa i armagedon. To się rozpadnie. Jeszcze nie wiadomo dokładnie, jak, ale za to napewno.

      Usuń
    5. niestety nie zgodzę się z Tobą
      nawet za komuny nikt w TV nie odważyłby się powiedzieć jak p. Sklepowicz, ze na marsze chodzą te , których nikt nie chce ruchać
      Moze lud i nienawidził, ale takie podłe uczucia, jeśli nawet miał, to je w sobie tłumił, może się i wstydził, teraz jest przyzwolenie na to by je głośno artykułować i do tej nienawiści nawoływać. Dawniej chcieliśmy do zachodu, do Europy, NATO teraz kąsamy rękę , która nas karmi, ale po kasę wyciągamy dłoń
      Wstyd mi, że jestem Polką. Już nie wystarczy mówić, że rząd jest zły, to już spora część społeczeństwa zachowuje się nieprzyzwoicie.
      Zohydzono nam symbole narodowe, mnie już orzeł, znak Polski Walczącej zaczyna się kojarzyć głównie z ONR, z faszyzmem, populizmem i zaściankowością, kibolstwem , bo te przecież dla Polaków święte symbole są niecnie wykorzystywane własnie przez nich

      Usuń
  7. A po co komu kulturoznawstwo jak kultura przestaje istnieć. Kraj pszenno-buraczany, strasznie to przykre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to nie takie proste. Kultura zawsze istnieje, nawet jeśli w swej masowej postaci, a kulturoznawstwo to bardzo szeroka dyscyplina i zawsze ma zastosowanie. To nie tylko badanie kultury tzw. wysokiej, ale także mechanizmów rządzących społecznościami. Być może dla obecnie rządzących to jest własnie coś, czego się boją.

      Usuń
    2. I tu się zgadzam, mechanizmy rządzące nasza społecznością są warte badania. Ja niestety sytuacji zupełnie nie ogarniam.

      Usuń
  8. protestuję jako absolwentka kulturoznawstwa !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. w trzeciej rzeszy kulturoznawstwa nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy jest w Korei Północnej...

      Usuń
  10. dużo będzie do odbudowania jak już zło minie;(
    oby jak najszybciej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że niektórych się nie da. Nap jak się wytnie puszczę, to się jej nie odbuduje.

      Usuń