czwartek, 18 sierpnia 2016

Wolno tak?

Pracuję. Dużo.
I sprzątam.
Wzięliśmy do nas teściową, jest po operacji.

Od kilku dni mam nieokreślone odczucie spodziewania się od świata dobrych rzeczy.
I podążąjące za tym ziarenko niepokoju, czy skoro o tym piszę, to czy jakoś nie zapeszam.
Czy wolno tak?
Dziedzictwo mocno osadzone: nie ciesz się, bo...
Nie chcę tak, chcę podążać za dobrymi emocjami.


12 komentarzy:

  1. Dziedzictwo olewamy. Tego rodzaju dziedzictwo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ tak! Wolno, a nawet należy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocne blogowe poparcie przekonuje mnie do tego!

      Usuń
  3. Niech się spodzieje, niech spodziewanie się spełni.

    OdpowiedzUsuń
  4. wolno...
    trzeba przyzywać dobra ..wtedy przyjdzie :) :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Radość wyczekana jest podwójna
    przynajmniej ja tak sądzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie czekam na coś bardzo konkretnego - to taki ogólny nastrój :)

      Usuń
  6. Podążaj :) - dobro tworzy dobro :), dobre emocje tworzą kolejne dobre emocje :D... Nie daj się starym nawykom... Trzymam kciuki, za utrzymanie tego stanu, a kiedy minie, byś znalazła drogę, by go znów przywołać.

    OdpowiedzUsuń