sobota, 18 lutego 2017

Śpiewają

Studzienki śpiewają. I rynny. Każda po swojemu, o tym, że nadszedł czas, znowu nadszedł. Śpiewają spokojnie, każdego roku, z każdą odwilżą, jakby wiedziały, że zawsze wszystko płynie. Drobne presokratejskie azyle. Jedna szczególnie, ta koło starych jabłoni, ściąga do siebie wszystkie strumienie i może dlatego ma kratę obrośniętą grubo mchem. A rynna przy transformatorze wykapała sobie dołek i gromadzi w nim wodę i to, co spada z deszczem. Dlatego słychać ją z daleka.
I jeszcze parę drobiazgów...
















8 komentarzy:

  1. Pięknie, że to słyszysz. Rynny tak jak i ptaki cieszą się, ze wiosna...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się własnie teraz dzieje. Wszystko śpiewa, chce ożyć jak co roku. Ale nocą znowu wszystko zamarza, zasypia...

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaaaa coraz bliżej wiosny, coraz bliżej lato <3

    OdpowiedzUsuń