wtorek, 12 grudnia 2017

Takie tam

Tydzień minął, tydzień ciężkiej pracy, nie miałam kiedy pisać ani nie miałam sił. Gdyby doba była dwa razy dłuższa też bym zagospodarowała. Jutro znowu w pociąg, do Bytomia, ale tym razem mam zamiar wrócić dopiero w sobotę, bo w piątek spotkanie autorskie w Mikołowie, a to koło Katowic jest, więc bez sensu wracać późnym wieczorem w czwartek, aby w piątek rano znowu jechać na Śląsk.
Cieszę się z tego piątku.

Pracuję teraz nad nowa książką, która ma się ukazać dokładnie w rocznicę debiutu Autora. I tak miałam ją wydać, więc postanowiłam nadać jej datę dzienną, co jest pewnym ewenementem (nawet nie wiem, czy jest gdzieś taka druga :). Stanie się książką jubileuszową, na pięćdziesięciolecie pracy twórczej. Będzie też miała w sobie element niespodzianki.
Taki miałam pomysł i go realizuję.
Mogę, bo kto mi zabroni. To jest plus sytuacji, że nie mam szefa ani szefowej, Robię to, na co... wcześniej sama zarobię.
Ale może kiedyś wydawnictwo mi się rozwinie? Wszak planuję nowe serie, będę nawet składać wnioski o granty na nie i o dofinansowanie do Instytutu Książki.
Zobaczymy, co będzie.

Albo przeprowadzę się gdzieś na dziką plażę w ciepłym dalekim kraju i będę smażyć placki.

I mój własny nowy zbór poezji się szykuje na początek 2018 roku.
I dwa artykuły w najnowszym numerze "Borussii" już za parę dni.
Takie tam.

sobota, 2 grudnia 2017

dwa piętra

dzisiaj schodziłam powoli, trzymałam się poręczy
patrząc prosto przed siebie
bo to pomaga na błędnik
ale oczy i tak próbowały uciekać
do kropek, cętek i plam


piątek, 1 grudnia 2017

remont klatki (schodowej)

zwierzęta skubią trawę, szukają robaków
rozgryzają drobne kości, żeby wyssać szpik
jest zupełnie cicho, tylko śmierdzi mokrą sierścią

zabawne -
własnie dzisiaj zdjęto ze ścian farbę i tynk
zbiegam ze schodów, wstrzymując oddech



wtorek, 28 listopada 2017

szarpie

być może jestem zwierzęciem z ostrymi zębami,
skóra na grzbiecie porusza mi się jak kotu;
staram się czuwać, ogarniać litery i zdania,
ale nagle szarpie moją ręką mięsień
odpowiedzialny za iskanie, za ucieczkę w zarośla za
skok nad
przecinek ustawia się
niechętnie