poniedziałek, 9 czerwca 2014

Nie wiem, czy na pewno

Mało piszę, mało bywam.
Choroba niby nie ciężka, ale fatalne samopoczucie ciągnęło się ponad trzy tygodnie.
Do tego praca w zwykłym całkiem natężeniu, ale towarzystwo infekcji źle jej robiło.
Ale przecież terminy.
Od dłuższego czasu mam wrażenie, że przekopuję się przez tunel.
A w nim coś od czasu do czasu przygniata mnie i oplata.
Myślę, że daję radę, ale nie wiem, czy na pewno.

Zdjęcia, z odrobiną światła.









34 komentarze:

  1. Sądząc po zdjęciach, dajesz radę. Na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze jak otwarte, wyciagniete dlonie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola! to samo skojarzenie! :)
      właśnie miałam napisać, że widzę przywołujące mnie do siebie dłonie
      "chodź do światła, chodź do nas" mówią

      Usuń
    2. Tak, mnie też się kojarzy.

      Usuń
  3. Aniu, piękne zdjęcia :)
    zdrowia Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz teoretycznie już zdrowa jestem, tyle że choroba wpłynęła negatywnie na kilka spraw...

      Usuń
    2. Teraz już raczej jestem zdrowa. Ale choroba wpłynęła negatywnie na kilka spraw...

      Usuń
  4. Piękne. Kosmiczne i prenatalne.
    Zdrowiej Aniu, dużo siły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z siła jakoś tak właśnie nijak. Ale staram się.

      Usuń
  5. Aniu, te Twoje zdjęcia to naprawdę mistrzostwo świata. Zdrowiej w końcu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz musiałabym chyba na nowo pójść do lekarza, bo pewnie antybiotyk nie jest już potrzebny, taką mam nadzieję.

      Usuń
    2. Jakoś jak cię słyszałam to brzmiałaś choro...
      A widziałaś może to:

      http://instagram.com/p/oXo1uXjpuW/

      Bo dla ciebie było...

      Usuń
    3. Jejku!!!! Dziękuję!
      Nie widziałam, akurat tego....

      Usuń
  6. Anka, zdrowiej, bo potrzebuję namiar na Arka:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK. Pójdę się zapisać i zaopatrzę się w numer :)

      Usuń
  7. Na pierwszym coś, jakby szparagi... Czy też to tylko skojarzenie, bo akurat gotuję:-)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, szparagi nie... Ale może ugotuję:)

      Usuń
  8. smakowite zdjęcia. jak zawsze :)
    ściski! xxx

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu wracaj do zdrowia i sil :****

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo zdrowia, wracaj do sił :) lubię Twoje zdjęcia, bo odnajduję w nich taki spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdrowiej, Aniu, żeby było więcej Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. pięknie zdjęcia :) życzę powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń