sobota, 4 października 2014

Cisza

Patrzę na pustą kartkę.
Kartkę?
Ekran raczej - ale ten przecież jeszcze nie zadomowił się w metaforach.

Wkoło pulsuje miejska cisza; podkreśla ją oddech śpiącego psa.
Cisza we mnie.
Moje teraz jak pies urwało się z łańcucha.

10 komentarzy:

  1. Moje urywa sie z lamcucha wczesnym rankiem...nie jestem pewna czy to urywanie mi sie podoba...

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje ja dawno temu urwalo sie z lancucha i nie moge za nim zdarzayc...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym, żeby moje ja było jak wilk
    bezłańcuchowe
    ehhh

    OdpowiedzUsuń