środa, 15 października 2014

I Malinka

I tu Malinka:




I tu malinka:


A tam Malin

33 komentarze:

  1. U mnie w ogródku też drugi rzut malin:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Utkany został na wzór śpiącej Dzikulki, ale przypomina bardziej Malinkę

      Usuń
  3. Ach, co za spojrzenie!!!
    A na drugim trudno puszystość kota od puszystości posłania odróżnić, tak na pierwszy rzut oka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I te poduszeczki różowiutkie w łapkach, prawda?

      Usuń
    2. i poduszeczki i nosek! :))

      Usuń
  4. Rany, zdjęcie Malinki na tle kilimu - miodzik. I jak wyżej pisze Olga, trudno rozeznać, gdzie się kot kończy, a zaczyna prześcieradełko. ;) Bardzo mnie to zdjęcie wzrusza.
    :*
    A to dla Malinki ♥ - od Malina. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu Malinki :)
      Gobelinek dawno temu utkała Młodsza.

      Usuń
  5. Ale śmieszny kotek, bardzo uroczy, jest taki puszysty, że aż chciałoby się go wiecznie tulić, nie mogę się doczekać aż będę mieć własnego zwierzaka w domu, zdjęcie pierwsze po prostu mówi wszystko. Bardzo szczegółowo wykonane zdjęcie, mógłbym wiedzieć jakim aparatem zostało zrobione?

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znów empatyczna kryptoreklama?
      Aparat to technologia BMA (Bardzo Mały Aparacik)
      :)

      Usuń
  6. Piękny portret, prawie madame Pompadour w pudrowanej peruce. Duża uroda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oraz wyniosłość tudzież nieprzystępność. Wyrażana syczeniem :)

      Usuń
  7. Piękny portret.
    Malinka sypia pod innym swoim portretem - czyżby była pierwowzorem kota na kilimie? Ma taki sam trójkątny pyszczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie, gdy portret powstawał, malinki jeszcze nie było na świecie. Wzorem dla gobelinu utkanego przez młodszą (pewnie z sześć lat temu) była śpiąca Dzika (nasza kotka). Ona jest trikolorką, a zauważ, że gobelinowa kocia ma rude elementy :)

      Usuń
  8. i Malin i Malinka są cudne... to imię niesie w sobie coś bardzo słodkiego... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinka ma gorszy charakter niż Malin. Przez cały czas mojego pobytu u rodziców nie dała się pogłaskać...;)

      Usuń