czwartek, 2 października 2014

Ciężkość

Ciężkość mam. Ociężałość nawet, rzekłabym.
Słabo działam.
Od dwóch dni usiłuję robić indeks do ważnej książki
i proszę - już dwa razy udało mi się otworzyć w Wordzie dokument i zapisać na górze strony słowo INDEKS.
Do tego doszło, że wczoraj nie pracowałam WCALE.

Moje myśli błądzą nieuporządkowane
po manowcach, cudnych bardziej i mniej.

21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Raczej terminy :)
      Pewnie, że tak. Ale jak zwykle... pewnie jakoś dam radę.

      Usuń
  2. ...potem odpoczniesz, potem odpoczniesz.
    Cudne manowce, cudne manowce...
    i tak mimochodem przypomniałaś mi Steda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też.
      całkiem niedawno zastanawiałam się nad tym, ile jeszcze z jego słów, kiedyś tak głęboko we mnie osadzonych, zostało.

      Usuń
  3. przepracowałaś się.. przyszedł czas na odpoczynek
    posłuchaj organizmu...on najlepiej wie co dla Ciebie dobre... miłego odpoczywania! :) :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie takie proste - ale trochę odpoczynku organizm na mnie wymusił :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ostatnio miałam przerwę - byłam przeziębiona i w dodatku bolał mnie kręgosłup...

      Usuń
    2. Ale już po... Do boju! :)) (a sama nic nie robię)

      Usuń
    3. Pewnie od wtorku. Jutro nie mogę, a potem planuję w końcu pojechać do rodziców...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. udało Ci się nie pracować ;)

      Usuń
    2. Aaaa. Ale ja wcale nie jestem z tego dumna ;)

      Usuń
    3. To jeszcze za trudne. Albo gdybym chociaż nie miała nic di roboty. Ale miałam i mam :)

      Usuń
  6. Może to wina jesiennej aury? zanim człek przywyknie, to się co rano dziwi, że pada... i jakoś się tak jesiennie zawiesza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiedz jej, tej ociezalosci - idz sobie won stad !
    Pozdrawiam Cie Aniu :)

    OdpowiedzUsuń