czwartek, 25 września 2014

każdego dnia

Czas się wjesienić.
Nie będę płakać za latem, ani czekać na zimę.
Wyjmę kolorowe chusty i szale.
I spróbuję potańczyć.
Każdego dnia.
Znajomy klon w podwórka szykuje najpiękniejszy żółty kolor.
Kiedy przyjdzie czas, będę patrzeć.

8 komentarzy:

  1. Na zimę to nie, ale na wiosnę już można. Ja właściwie na wiosnę czekam już wiosną. W ten sposób wydaje mi się, że mam mnóstwo czasu:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Znaczy, że mam mnóstwo lata przed sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauczyłam się nie czekać. A właściwie tak jakoś się stało, ze nie czekam. Zawsze czekanie kojarzy mi się z tym, że czas ma płynąć szybciej, a ja wcale tego nie chcę - wolę się wteraźniejszać. To nie znaczy, że nie cieszę się na coś, co ma być. Cieszę się, że będzie... w swoim czasie, jak wszystko dobrze się ułoży :)

      Usuń
  3. Podoba mi się Twoje podejście... pięknie!

    OdpowiedzUsuń