środa, 10 grudnia 2014

Flow

Dwie doby pracy z małymi przerwami na sen i co?
Koktajl adrenalinowy z dodatkiem endorfin roznoszę po domu i okolicy.
O czwartej nad ranem pomyślałam, że najchętniej poszłabym potańczyć.
Taki flow.
Grudzień piękny, mgła w nocy owijała wędrowców. Niemalże dało się zabłądzić, wynosząc śmieci o drugiej. Mgła to pretekst przecież - dla duchów. Rano tylko udaje białe niewiniątko.

*

Kota śpi ze mną.
Wtulam czasem policzek w jej bok, całuję w ucho. Bywa, że budzę się, a ona patrzy na mnie.
Kiedyś, niedawno jeszcze, bałam się, kiedy chorowała.
Teraz coś się przełamało. Kocham ją i po prostu jesteśmy razem w naszej pętelce czasu.
Nie wiem, jak będzie, nikt nie wie.
Jakie uczucia przetoczą się przeze mnie. Ale to nic.

*

Niedługo przybędzie do mnie nowy obraz.
Noszę to w sobie jak lampkę.

25 komentarzy:

  1. Właśnie się zastanawiałam co Cię tak rozświetla, roznieca. Sama praca? No i napisałaś, jakie światło nosisz w sobie.
    To o kocie i Tobie, przepiękne. Miłość przetoczyła się po lęku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Koty można kochać albo nienawidzić. Ja wybrałam to pierwsze, tak samo jak Ty:) Wybrałam dwa razy i nie żałuję. One nie pozostają dłużne. Piękna taka międzygatunkowa miłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można kochać albo nie. Ale nienawidzić? Dlaczego? W sumie nie wyobrażam sobie nawet takiego uczucia, do nikogo...

      Usuń
  3. Wierzę, że jesteś wolna od takich niskich uczuć jak zawiść czy nienawiść, czuję to. I między innymi dlatego, pomimo, że nadajemy ma zupełnie innych falach, lubię tu zaglądać. Fajnie, że wybrałaś miłość. Antidotum na lęk.
    A co robi teraz moja ulubiona Lu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciłyśmy ze spaceru. Lu mości się w pościeli :)
      Dziękuję za zaufanie :*

      Usuń
    2. Wysłałam Lu wiadomość na @.

      Usuń
  4. czuje się te endorfiny :) mrau.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam drzemac wtulona w psa. I tez go caluje w uczy, i w czolo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czółku futerko najbardziej aksamitne :)
      Mój pies też śpi u mnie. Po drugiej stronie tratwy :)

      Usuń
    2. Też lubię się wtulać w psa. Zwierzęta mają moc terapeutyczną.

      Usuń
    3. Przeczytałam gdzieś, że częstotliwość kociego mruczenia leczy kości i choroby płuc...

      Usuń
    4. Znam ludzi ktorzu uzyczaja swojego psa do szpitala (on bardzo lubi ludzi, nawet zupelnie obcych) i od nich uslyszalam, ze i jest cos takiego jak dog therapy.

      Usuń
    5. To marzenie moje i mojego syna, aby w ramach wolontariuszu chodzić z psem do szpitala:) Na razie pies zbyt szczenięcy charakter ma i ludzi obcych uwielbia za bardzo, chociaż na test już gotowy.
      Jeszcze muszę sobie kota sprawić, takiego co mruczyć lubi i wtulony będzie spać. Bezsenne nice staną się radością.
      Kochane zwierzaki.

      Usuń
    6. Bezsenne noce stukałam, nie "nice".

      Usuń
  6. a ja codziennie przeżywam kocią zdradę
    zasypiając patrzę jak mój kot pręży się pomiędzy nie-moimi łydkami
    i bezczelnie mruży do mnie ślepia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dosięgasz, aby pogłaskać?
      :)))

      Usuń
  7. pętelka czasu- to uspokajające porównanie i nadające sens
    w moim odczuciu
    teraz chyba już inaczej będę na to patrzeć
    nasza pętelka z Szercią się rozwiązała
    ale mamy jeszcze Lulencję i tym się musimy cieszyć
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie szkoda Szerci, bo przecież jeszcze nie musiała odchodzić...
      Pocałuj Lulę w ucho :*

      Usuń
    2. jadę do Wro i na pewno dam jej buziaki od Ciebie i Lu ;***

      Usuń
  8. Widzę tu spokój i szczęście:) Też bym tak chciała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa różnie.
      Myślę, że szczęście to proces... raczej płynie, niż trwa. Ale to chyba dobrze.

      Usuń