poniedziałek, 22 grudnia 2014

Kocie ucho

Byliśmy z Kotką z klinice. Zrobiono jej USG i rentgen.
Pan doktor sądzi, że można ją leczyć. Narządy wewnętrzne ma prawidłowe, ale jest stan zapalny - dostała antybiotyk, steryd oraz "bombę witaminowo elektrolitową". Mam jej dawać wywar z siemienia lnianego i karmić nową karmą specjalną na wrażliwy przewód pokarmowy. Może przestanie wymiotować i zacznie dobrze trawić...
Mam dużo nadziei i dużo miłości.
Kiedy trzymałam ją na USG, wtuliła we mnie głowę i mruczała, a ja całowałam ją w ucho.

18 komentarzy:

  1. Biedna kicia :(
    Wierzę, że duża dawka miłości uczyni cuda
    Trzymam mocno kciuki!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna jest Wasza miłość. Grzeję się przy niej. Ona jest najważniejsza, a cała reszta to tylko okoliczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, żeby przychodziła spać do mnie. Ale ten sposób myślenia to bardziej ludzki jest. Ona woli siedzieć sama.

      Usuń
    2. nasza ma czasem taką wędrującą noc i odwiedza wszystkie łóżka po kolei, układa się na różnych częściach ludzi, ale ostatnio częściej śpi w fotelu :) ciekawe, od czego to zależy? Życzę zdrowia, całej Twojej rodzince :)

      Usuń
  3. ojej :( uściski dla Ciebie i głaski dla kotka :***

    OdpowiedzUsuń
  4. jutro ponoć mają dziać się cuda
    wierzę, że moc wróci w to kocie ciałko

    OdpowiedzUsuń