sobota, 10 grudnia 2016

Kolęda

Wczoraj.
- U was jest tak fajnie - powiedział.
- Ale ksiądz wie, że ja nie chodzę do kościoła...
- Wiem, wiem, pamiętam.
Cała godzina dobrej rozmowy. Otwartego na ludzi księdza Jarka i niewiernej Anny.

12 komentarzy:

  1. Spotkać takich to rzadkość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Statystycznie rzecz biorąc - ta rzadkość kiedyś musi się zdarzyć :)

      Usuń
  2. Podoba mi sie! czasem tak bywa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadko, bo rzadko, ale zdarzają sie tacy mądrzy księża. I dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najwyraźniej było o czym porozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak! On też nauczał studentów, np. o mistycyzmie, interesuje się antropologią. I o wydawaniu książek. I w ogóle :)

      Usuń
  5. Po prostu trafił się Człowiek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że masz takiego mądrego ksiedza w parafii.Takiego, to chce sie wpuścic do domu, bo jak człowiek pogada, a nie jak robot nastawiony na swoje formułki-klepanki, koperty i nieprzyjemne przepytywanki. Do nas raz przyszedł odkąd tu mieszkamy.Więcej widać nie miał po co...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do nas przez dwa lata nikt nie przychodził, ale ten ksiądz pamiętał nas sprzed czterech lat - wtedy też sobie pogadaliśmy.

      Usuń