środa, 7 grudnia 2016

Niepozbierane

Czasem mam w sobie złość i ta złość powoduje, że działam ze zdwojoną energią. Działam pozytywnie.
A potem zaczynam myśleć, że to nie najlepsza motywacja. I nie lubię się. Takie to niepozbierane.
Myśli nocne....

10 komentarzy:

  1. Myśli nocne najgorsze, klapsnąć je można kołczingowym bełkotem (uśmiech murowany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No racja. Powiem im: nie chcę was, złe myśli. chcę mieć ładniejsze i w ogóle bardziej dzienne ;)

      Usuń
  2. Może niepozbierane, ale jakże ludzkie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może nie najlepsza, ale jakaś. I działa. Gorzej by było stracić wszelką motywację i wpaśc w bezwład, obojętnosć, w mgłę której konca nie widać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak mam w złości, i też nie lubię takiej motywacji. Chociaż w zasadzie, pozytywna motywacja ma u mnie silniejsze działanie. A nocą to wszystko jest czarne, nawet wszystkie koty :) Myślenie nocne brrrr, nie cierpię u siebie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W złości to mogę nawet posprzątać ;)

      Usuń
  5. Myśli nocne zawsze są jakieś niepokojąco czarne...

    OdpowiedzUsuń