czwartek, 14 maja 2015

Żuczek

Taki mam moment w życiu, że chodzę zupełnie bez pancerzyka. Taki nagi żuczek (czy może raczej chrabąszcz). Z odsłoniętym brzuszkiem, najmiększym z miękkich.
Chitynowe skrzydełka też gdzieś przepadły, więc nie polecę.
Mogę tylko być i temu byciu jakoś zaufać.

19 komentarzy:

  1. Bez tej próby nigdy byś się nie dowiedziała, że tak można.
    Jedno z najtrudniejszych i najważniejszych doświadczeń.
    Miękki brzuszek tęsknił za światem ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, jak zwykle masz rację :***

      Usuń
  2. :***
    ale moze skrzydelka jeszcze odrosna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bądź ...*
    Reszta w swoim czasie urośnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy z nas to taki żuczek w gruncie rzeczy, tyle że każdy jest odsłonięty z innej strony...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeważnie byłam opancerzona... To nie było zbyt dobre.

      Usuń
  5. Eh! nagi zuczku ! jedz i napawaj sie switem na wschodzie Polski...bedzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mam zamiar...
      Świat jest piękny i wierzę, że będzie dobrze :*

      Usuń
  6. wchodze tu co rusz
    dla ostatniego zdania

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasem warto zaufać byciu, by mieć świadomość, że świat nas nie skrzywdzi, nawet gdy będziemy bardzo bezbronni. Niekiedy dobrze pobyć bez balastu, pancerzy, murów i ochrony i polatać tak całkowicie "na golasa" :)

    OdpowiedzUsuń