wtorek, 5 sierpnia 2014

W czym Ania M. podobna jest do rzymskiego legionisty?

Ano w tym, że może maszerować przez sen.

Bo wydawało mi się wczoraj, że mam wystarczająco dużo saszetek z kocią karmą weterynaryjną. Nie uwzględniłam jednak psiego desantu, na jedną z porcji. Lu bowiem stara się upodobnić do kota.

Dlatego rano obudziło mnie żałosne "miauuu", powtarzane regularnie co jakieś pięć sekund.
Było zaledwie po ósmej, gdy wybrałam się po zakupy do kliniki weterynaryjnej oddalonej o trzysta metrów. Nie całkiem przytomna, ze śpiącymi mięśniami i większością mózgu, który pracował w nocy do drugiej.
Udało się.

20 komentarzy:

  1. Ania M. ma też poczucie humoru :))

    OdpowiedzUsuń
  2. dzielny z ciebie legionista. ja bym sie zakopala w okopach
    woli, albo ursynowii. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałaś miauczenia mojej kotki ;)

      Usuń
    2. Ja słyszałam. Ale to było na inny temat. :)

      Usuń
    3. Tak, to było miauczenie porozumiewawczo-kontrolne :)

      Usuń
  3. Ale że w piżamce leciałaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. A widziałaś legionistę rzymskiego w piżamce?

      Usuń
  5. No niby nie, ale oni nie latali o świcie do weta po żarcie dla kota:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej żaden Cyceron o tym nie wspominał...

      Usuń
    2. A kto wie! Może tylko jeszcze nie odkryto wszystkich jego notatek. ;)

      Usuń
  6. Dzielna jesteś :) ściskam ciepło legionistko :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ania m jest niepowtarzalna jak rzymski legionista po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo wiesz, legioniści znani byli z tego, że każdy z osobna prezentował niepowtarzalną osobowość i styl ;)

      Usuń