wtorek, 23 października 2012

O

O -
caleję
czasem bardziej cała czasem mniej
oprócz snów o lataniu
czuć pod stopami ziemię
twardą sprężystą

8 komentarzy:

  1. o to, to :)) wprawdzie im większy kawałek, tym lepiej, ale jednak każda część się liczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O
    caleję

    pięknie to Aniu wymyśliłaś i rozpoznałaś!

    OdpowiedzUsuń
  3. no właśnie, między tą ziemią sprężystą a lataniem...ale wiesz co Aniu, mi się wydaje, że tak to już z nami po prostu będzie. Gdzieś pomiędzy sobie będziemy razu tu, raz tam, raz do ziemi przytulone, do tej sprężystości, a raz wysoko sobie szybując.
    W tym nie ma sprzeczności, c'nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma w tym sprzeczności, masz rację:)
      Czasem jednak myślę, czemu trafiło mi się tak. Że sama siebie nie umiem ogrzać.

      Usuń
  4. O
    caleję
    lub
    o
    szaleję
    albo nie
    o
    szaleję
    bo
    o
    caleję
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szalonym czasem trzeba być - czasem może się przez to o - caleje?
      :)

      Usuń