środa, 14 maja 2014

Wyspa stabilności

Na razie nazywa się ununseptium.
Jest bowiem pierwiastkiem numer 117, odkryto go niedawno i właśnie wpisano w tablicę Mendelejewa.
Powstał całkiem zwyczajnie - przez bombardowanie tarczy z berkelu jonami wapnia. Uchwycono kilka jego atomów na parę zaledwie milisekund.

Ale przecież nie chodzi tu o to, jaki jest i jak długo, ale o to, jak się rozpada.
A rozpada się solidnie, bo do pierwiastka o liczbie atomowej 105 o nazwie dubn, który żegluje u wybrzeża wyspy stabilności - jego czas połowicznego rozpadu to aż 23 godziny.

                                                             
                                                               ***

Gdy wychodzę z Lu w ciemność, spotykam jeża.
Patrzy na mnie, unosząc głowę, jego czarne oczy błyszczą. Spokojny, zajęty swoimi sprawami.
Lu podchodzi blisko. Jeż lekko tylko stroszy kolce, podgląda, gdy odchodzimy.

W altance śmietnikowej śpi człowiek bez domu.
Ktoś wyrzucił materac i ciepłą kołdrę.
Można się otulić i trwać pod zimnym księżycem.

12 komentarzy:

  1. Zatem pierwiastki mają lepiej z tym czasem rozpadu. Bo życie ludzkie potrafi uczynić to w ciągu kilku sekund.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o konkretna istotę, to pewnie tak. Ale ono samo trwa...

      Usuń
  2. trwanie...
    trwanie a życie...
    echhhhhh :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest między tym jakaś zależność :*

      Usuń
  3. Pewnie w jakimś stopniu ma to wpływ na nasze życie, że on istnieje, ten ununseptium.
    Jak Dobrze, że ktoś wyrzucił materac i kołdrę. Wszystko krąży, wszystko jest w ruchu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś go polubiłam, tego ununseptiuma :)
      A o Śpiącym jakoś często myślę...

      Usuń
  4. I jedno trudno ogarnąć,i drugie jeszcze trudniej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak - to drugie trudniej.
      Ale najtrudniej jest chyba z jeżem. On patrzy, ja patrzę, i nic nie wiemy o sobie.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. A chciałam, żeby było choć trochę optymizmu :*

      Usuń
  6. jakoś smutno mi się zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przecież... nie pisałam bardzo smutno...

      Usuń