niedziela, 9 lutego 2014

Blisko


Gdy robię zdjęcia, chcę być jak najbliżej.
Chcę dotykać.
Dlatego opieram ręce na śniegu, czasem wygniatam dołek, by być głębiej, by widzieć od spodu albo od środka.
Wkładam dłonie w wodę nad warstewką lodu, który właśnie przestaje być lodem; patrzę na to.
Czuję to, jestem przy tym.
Tak się traci ostrość i połysk, rozmywa się granica, światło się wchłania, zamiast odbijać.










17 komentarzy:

  1. czasami mam wrazenie, ze zanurzasz sie z aparatem pod wode.
    piekne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak z samego rana do... wody /smiech/!
    J.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też tak lubię, fajne zdjęcia :)
    pozdrawiam Halina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię pory przejściowe, gdy kształty się przełamują i stany skupienia.

      Usuń
  4. pierwsze zwiastuje mi wiosne mimo ze pod "lodem"
    jestem pewna ze jak zanurzasz to wcale nie czujesz ( zimna)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie czuję zimna:)
      A te rośliny - one chyba po prostu tam były, cały czas...

      Usuń
  5. Piękne są Twoje światy.
    Ja wolę na odwrót. Daleko rozlegle przestrzennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu chyba też jest daleko.
      Inny rodzaj dali.
      :*

      Usuń
  6. No niedługo już koniec zimy nadejdzie, już są pewne oznaki :) Trzeba łapać "czas" i chwytać ten "zoom" urok co pozostał :)

    OdpowiedzUsuń