piątek, 30 stycznia 2015

Krypta

Po tym, jak napisałam o czaszce, tata zrobił parę zdjęć i przysłał mi je.
Na pierwszym jest kościół - widok z balkonu rodziców, na drugim okienko.



Tak to wygląda teraz i tak było czterdzieści lat temu.
Mam też zdjęcia wnętrza, w świetle lampy błyskowej, ale nie opublikuję ich. Poczułam bowiem, że te trumny to jest czyjaś intymność. Czyjeś życie, czyjeś ciało, już bezbronne. Czaszki nie widać, ale i tak bym jej nie pokazała. Zanim stała się symbolem strachów kilku pokoleń, była naczyniem czyichś myśli, marzeń, nadziei. O nic nie można jej już zapytać, można o niej tylko pomyśleć z czułością.
Układ cegieł, jaki widać na zdjęciu, każe przypuszczać, że okienko wmurowane zostało w miejsce dawnych drzwi. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że wewnątrz żadnych drzwi nie ma.
Do krypty po prostu nie ma wejścia.

Freud by się nie zdziwił.

20 komentarzy:

  1. To ciekawe
    ten nasz szacunek do zmarłych

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też się nie dziwię. Intymność zmarłych - doskonale to ujęłaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, ze to właściwy stosunek do czaszki. Również gdy musiałam mieć w domu czaszkę, będąc na pierwszym roku, moja mama powiedziała, że jeśli musi być w domu, to żebym trzymała ją w szufladzie, a nie ma wierzchu, ponieważ jest to czyjaś bardzo osobista własność.
    Rodzice mają ładny widok z okna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają ładny widok, a to, co widać, to tylko jego fragment. bardzo rozległy widok jest od drugiej, wschodniej strony. Rano można oglądać wschód słońca.

      Usuń
  4. Krypta nadal pobudza wyobraźnię. Nawet bardzo - przez układ cegieł właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Murarz chyba w pewnym momencie zaczął się bardzo śpieszyć...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. A może zrobił się bardzo spragniony? A może właśnie już zdążył ugasić pragnienie?

      Usuń
  6. Bardzo tajemnicza ta krypta. Niesamowite jest to, że trwa w tym samym stanie tyle lat, że ciągle można do niej zajrzeć, zobaczyć trumny. W tym miejscu czas się zatrzymał, a przez okienko można spojrzeć w zastygłą przeszłość. Czyjeś wieczne sny wypełniają przestrzeń krypty. Ciekawe, czyje... Zostały tylko te sny i intymnosć bezbronnych ciał, które rozpadają się w proch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są z nimi nasze sny i może nasza czułość.

      Usuń
  7. Ciekawe, że tego okienka nikt nie zabezpieczył,
    choćby kawałkiem szyby

    Masz rację, nie należy naruszać ich spokoju i intymności

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie w mieście też jest stary kościół z kryptami. Od czasu do czasu Proboszcz "udostępnia" je zwiedzającym (spoczywa tam ktoś znany z mojego regionu, ale teraz sobie nie przypomnę któż to był). Ale zastrzegał właśnie, aby nie robić zdjęć, bo bądź co bądź jest to miejsce pochówku i że zwyczajnie nie wypada. I w pełni się z tym zgadzam. Nie ma co fotografować.

    OdpowiedzUsuń
  9. coś jest takiego w tym wpisie, co mi się kojarzy z "Widnokręgiem". dobre TO jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ludowy? rustykalny? :) aż chce się odwiedzić takie miejsca. choćby w wyobraźni.

      Usuń
    2. Nie, ludowy i rustykalny raczej nie. Bardziej może polno-orno-śródmiedzowy?

      Usuń