niedziela, 4 stycznia 2015

Przed czwartkiem

Nie znam siebie.
Nie znam siebie z nadchodzącego czwartku, z godzin porannych.
Mój umysł zajął się nadprodukcją niepokojących scenariuszy, ale trudno mi przewidzieć, co zrobi w ów czwartek na lotnisku Okęcie.
Czy Ania M. wsiądzie do samolotu?

18 komentarzy:

  1. Ania!!
    wsiadaj!!!
    do mię leć!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wsiądę.
      Mam nadzieję, ale zła jestem na siebie za tchórzostwo ...

      Usuń
  2. Aniu, wsiadaj!
    Czekają tam na Ciebie takie wspaniałości!!!!
    Będziemy słać fariatkowe moce, one czynią cuda :)
    :***

    OdpowiedzUsuń
  3. van Rijn Ci tego nie wybaczy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz?
      To chyba nie mam wyjścia...:)

      Usuń
    2. no pewnie! niech cel Ci przyświęci środki.
      jak dolecisz, możemy nawet pójść na wódkę, haha.

      Usuń
  4. Ania M. wsiądzie, doleci, będzie dobrze się bawiła! Potem wróci zadowolona.
    Aniu M., gdy tu zaglądam, wyobrażam sobie, ze jesteś taką dziewczyną, ciągle wędrującą po dziwnych ogrodach własnych myśli, wspomnień. Otwierasz różne furtki, wchodzisz, znajdujesz smutki, czasem radości, pytania. Jeszcze nie znalazłaś tej właściwej furtki, za którą może jest jakaś normalność, spokój, za którym chyba tęsknisz, odpowiedź. Ten wyjazd to kolejny ogródek:)
    Wsiądziesz, wsiądziesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może - być może powinnam zacząć więcej podróżować. Ale nie wiem, czy można znaleźć wszystkie odpowiedzi i spokój raz na zawsze. Nawet nie wiem, czy byłoby to dobre.
      :*

      Usuń
    2. Raz na zawsze to na pewno nie, ale spokój na jakiś czas:) Każdy z nas za czymś goni. I każdy jest inny. Niektorzy potrafią cieszyć się ze wszystkiego, we wszystkim widzą sens, inni zadowalają się jakimś minimum spełnionych oczekiwań, jeszcze inni nigdy nie będą szczęśliwi. A Ty rozkładasz siebie na czynniki pierwsze, stąd nadprodukcja scenariuszy:) Ale dzięki temu Ania M. jest tą jedyną Anią M. A scenariusz wybierzesz właściwy:*

      Usuń
  5. Ahoj przygodo!
    Weź ze sobą wprowadzacza wprowadzającego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, chciałabym chyba, żeby dało się wsiąść do samolotu nagle, bez namysłu, żeby nie oddawać pola lękom. Nad niektórymi rzeczami nie powinno się zbyt długo zastanawiać :)

      Usuń
    2. Chyba nawet więcej niż nad niektórymi :)

      Usuń
  6. zaspiewaj sobie" wsiasc do samolotu byle jakiego" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy blog, postaram się zaglądać częściej :) zapraszam też do mnie http://m-medycynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń