poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Krajobraz malutki

Cały łykend.
Od ranka do północki w tunelu pracy.
Dni wessane.
Dobrze, że pies...
Dobrze, że BMA...


29 komentarzy:

  1. ale cudne,koniczynkę widzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, kto by pomyślał, że tam w dolnych partiach takie ciekawostki? No kto, jak nie Ania. :)

    PS. Ale teraz trochę odsapniesz? Aha, i mam jeszcze jedno pytanie. Domyślasz się? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ten gąszcz jest śliczny i energetyczny, mam nadzieję, że daje Ci wytchnienie

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Szkoda, że kotkę mam niewychodzącą :)

      Usuń
    2. Mieszkam na drugim piętrze...
      A szkoda - bo jakbym tak miała ogród, kotka mogłaby sobie pochodzić po świeżym powietrzu :)

      Usuń
    3. Szkoda kotki, chodzenie po powietrzu jest fajne...

      Usuń
  5. Tez sie dopatruje jakis znanych mi roslinek w tej "amazonskiej" dzungli...jakis paczek, podobny do pelargonijnych...ale chyba za nisko, ta oslonka pasiasta na lodyzce mi sie podoba...odpocznij troche i znowu wyjdz z tego tunelu do amazonskiej dzungli ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasiasta osłonka przyciągnęła moje oko :)

      Usuń
  6. No i czy trzeba daleko jechać ,żeby zobaczyć cuda ,trzeba tylko nauczyc się widzieć . Ja wczoraj odkryłam las niezapominajek ,w skali niezapominajek ;) Jakoś nie trafiłam nigdy na nie w tym miejscu ,albo nie było ich tak dużo i przeoczyłam :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudów pełno! A niezapominajki - uwielbiam :)

      Usuń
  7. Malutki, lecz pięknie zieloniutki:-)).

    OdpowiedzUsuń
  8. czad!

    w sam raz do filmu: dawno temu w trawie :)))
    przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj po południu w trawie :)))

      Usuń
    2. noż mówię, że dawno temu ;P

      Usuń