niedziela, 13 kwietnia 2014

Krzyk

Znowu śniło mi się, że zgubiłam kota. Że miałam dwa, jechałam z nimi autokarem, i gdy się zatrzymał, wybiegły. Inni też mieli koty, ale ich wróciły, a moje do mnie nie.
Oczywiście wołałam. Zawsze wołam, do zdarcia gardła.
Tak jak wtedy, gdy śnię o zniknięciu Lu. Albo innego psa, którego nie mogę sobie przypomnieć.
Takie wrażenie nieodwołalnej straty, ale też niepogodzenie z tym i rodzący się nagle w gardle krzyk, w całym ciele.
Taki krzyk po czasie.
Zawsze można zacząć krzyczeć.

37 komentarzy:

  1. a mi sie dzis sniło, ze przyjaciółka, która u mnie spała, weszła do mojej sypialni i szukała mnie pod kołdrą
    sen był tak wyrazisty, że bym się założyła, ze to jawa...

    a sny o stracie tkwią we mnie latami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powtarzają się, czasem różnią się szczegółami, ale chodzi o to samo.

      Usuń
    2. Ania, ja to sie tylko cieszę, że jestem prosty inżynier, a nie taki wrażliwiec jak TY!

      Usuń
    3. Dobrze, że jesteś, wiesz?

      Usuń
    4. chlipo chlip
      ja akurat siem cieszem że Ty jesteś...
      u Lamii dzis przeczytałam, że TO nasze bycie jest ważne
      ale nie wiem, dlaczego, po co?
      trochę sie martwię...

      Usuń
    5. Po to, żeby kochać. Także w znaczeniu przyjaźni. Tak czuję.
      To chyba jedyny sens wszystkiego.

      Usuń
  2. Ano sny o stracie zdarzaja sie takze i mnie i to dosc czesto, ale tej nocy po raz pierwszy snilo mi sie ze skonczyl mi sie szampon ( tez strata) i z wlosami okropnie przetluszczonymi szukalam go po wszystkich mozliwych sklepach, tutaj w Wenezueli..oczywiscie nie znalazlam...bo nie ma go teraz w tym zakryzysowanym na smierc kraju...obudzilam sie straszliwie zmeczona wedrowka po sklepach. moja bratowa, ktora przezyla kryzys lat 80 w Polsce twierdzi, ze plynem do mycia naczyn mozna...mozna? ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie można płynem, bo szampon też zawiera jakieś detergenty. Jeśli myjesz naczynia bez rękawiczek i nigdy nic się z rękami nie działo, można spróbować. Ale raczej nie na dłuższą metę...
      Mogę Ci przysłać - jeśli poczta działa...

      Usuń
    2. A propos poczty ..czy dwie widokowki z piekna dzika Wenezuela z Gran Sabany do Ciebie dotarly?

      Usuń
    3. No właśnie nie, i dlatego wobec rzeczonej poczty żywię podejrzliwość...

      Usuń
    4. Sluszna podejrzliwosc, wiec jednak ten plyn do mycia naczyn na sobie wyprobuje, podobno jezeli sie zmiesza z jajkiem to robi sie szampon jajeczny, a jajek z jakis dla mnie niezrozumialych powodow jest w brud!

      Usuń
    5. Może kury nie wiedzą o kryzysie?

      Usuń
    6. Nie tylko nie wiedza o kryzysie a wrecz mysla, ze mamy wspanialy rozkwit gospodarki, nigdy nie bylo takiego plonu jajecznego jakzem 40 lat tutaj...a ja jajka lubie, moj brat twierdzi, ze teraz onez obnizaja cholesterol...ja mu wierze. Popatrz zaczelo sie od krzyku za kotem a ja skonczylam na tak trywialnym temacie pt. wielka produkcia jajek zdezorietowanych kur wenezuelskich.

      Usuń
    7. Kurki mojego taty też niedługo zaczną znosić jajka...
      A to bardzo szczęśliwe kury są :)

      Może dezorientacja wpływa na nośność ;)

      Usuń
    8. To trzeba udowodnic, popros Twego tate by zdeorientowal swoje szczesliwe bardzo kurki...ale czy zdezorientowane kurki nie straca czasem status szczesliwych ...?

      Usuń
    9. Może to zależy od kierunku dezorientacji...:)))

      Usuń
    10. Grażyna ,włosy można umyć samym żółtkiem bez dodatków płynów do naczyń ,należy tylko pózniej spłukać głowę wodą z dodatkiem czegoś kwaśnego np soku z cytryny ,albo octu . Wypraktykowane osobiście i działa :)

      Usuń
    11. Dziekuje...to jest pomysl! same jajka , ktorych jest mnostwo dzieki zdezorientowanym kurom a cytryna mi rosnie w ogrodzie....sprobuje niezwlocznie. Sciskam serdecznie bardzo uradowana.

      Usuń
  3. Oh, jak bardzo takich snow nie lubie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też są trudne, ale gdzieś w sobie czuję, że niosą dla mnie coś ważnego, jakąś prawdę o mnie.

      Usuń
  4. czasem najtrudniej obronić się przed samą sobą i nie dać zwariować własnym snom ... :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy to jest kwestia obrony... To jakiś sygnał, może być przykry, ale nie zakładam, że miałby mi zrobić szkodę. Chciałabym przytulić tę część siebie, bo ona o coś do mnie woła; Ja do siebie wołam.

      Usuń
  5. Ja bardzo często szukam czegoś w snach. Czegoś, czego nigdy nie miałam.
    Może Twoja strata jest do odzyskania w życiu?
    Albo do pogodzenia się z jej nieodwołalnością?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co najmocniej czuję w tych snach, to właśnie niepogodzenie...

      Usuń
  6. Mnie się dzisiaj śniło ,że urządziłam przyjęcie i jedzenie nie było najwyższego sortu ,ale jedliśmy , czyli to kolejny sen o jedzeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie sie obudzilam, tutaj 6,5 godziny pozniej...snilo mi sie , ze chodzilam do Liceum, ale mialam juz dorosle, moje corki, i wszystko tak jak teraz...i nagle zdalam sobie sprawe, ze przeciez przez caly rok szkolny nie bylam ani razu na lekcji fizyki, bo zdecydowalam sie nie chodzic skoro jestem juz fizyczka po uniwersytecie..i przerazilam sie, ze bede musiala powtarzac klase,bo przeciez bylam na tych lekcjach nieobecna i zastanawialam sie jak temu poradzic..postanowilam zaproponowac egzamin koncowy z calej fizyki..ale rownoczesnie zdalam sobie sprawe,ze jestem juz na emeryturze 13 lat, wiec pewnie niewiele pamietam...na szczescie obudzilam sie...pozdrawiam o szarym andyjskim poranku

      Usuń
    2. Takie mam często. Nie byłam na matematyce i jak jak mam zdać maturę? Gdzieś w tle świadomość, że już dawno po, ale jednocześnie obawa, że jak nie zdam, to odbiorą mi magistra i doktorat, bo jak bez zdanej matury. Obawa przed jakąś straszną kompromitacją i że coś ważnego zaniedbałam.
      Nie zasługuję na miano dojrzałej?

      Usuń
  7. Mam ostatnio dziwne sny, ale zawsze kolorowe...
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorowe sny - są szczególne. Miewam takie...

      Usuń
  8. Nie wiem czy lubię sny....
    wiem jedno,nie lubię kiedy coś mi się śni a ja budzę się zmęczona albo z odczuwanym niepokojem.......czuję lęk ale w ciągu dnia jakoś samoistnie zapominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem zdarzają się takie męczące.
      ja w zasadzie lubię, a nawet jak są trudne, to jakoś doceniam, czuję, że pozwalają mi zbliżyć do tych miejsc we mnie, które słabiej znam.

      Usuń
    2. Trudny sen może mieć sens,masz rację. Zawsze zmusza nas mimo wszystko do jakieś refleksji....

      Usuń
  9. Też miewam takie...kiedyś we śnie zgubiłam mojego Melona w Grecji...wakacje się skończyły,wszyscy wyjechali, a ja zostałam sama na jakimś wzgórzu i czekałam, aż wróci mój kot...obudziłam się z głośnym szlochem...straszne sa takie sny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać te senne schematy powtarzają się, pewnie lęk przed stratą i jej nieuchronnością jest dość uniwersalnym uczuciem...

      Usuń