piątek, 18 kwietnia 2014

Niereformowalność

Zakończyłam wczoraj trudną przeprawę z pewnym wydawnictwem; zakończyłam właściwie tak, jak chciałam. Ale czuję niesmak.
Myślałam, że po prostu opadną ze mnie emocje i napięcie. I opadły, ale wczoraj nie czułam się dobrze.
Bowiem lubię lubić ludzi. Lubię wierzyć im i ufać. Mam na to nieustającą gotowość i chyba jestem w tej mierze niereformowalna.
I wiecie, co?
Nie chcę się reformować.

A tu lądolód:


oraz pustynia:


Kto zgadnie, gdzie podróżowałam?

18 komentarzy:

  1. Po ścianie! Po ścianie! ?
    Aniu, byłaś dzielna. Pogłaszcz się po główce i powiedz sobie coś miłego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, jak Ty dobrze znasz moje preferencje podróżnicze! :)

      Usuń
  2. Żadną miarą się nie reformuj:-). Podróż, w obliczu tego lądolodu, chyba w rejony lodówki:-)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, lodówki, nie, ale niedaleko :)

      Usuń
  3. Ciesze sie ze poszlo po Twojej mysli.
    Tej podrozy bym nie odgadla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po ścianie, jak napisała Gosianka :) Na klatce schodowej w moim bloku.

      Usuń
  4. Ja tez sie ciesze, ze wszystko poszlo po twojej mysli.
    jedni siedza caly dzien w jajkach a inni po swiecie podrozuja. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze w lesie ze świętami jestem...

      Usuń
  5. Dobrze, że po Twojej myśli!
    Ty to masz ściany! ;))))
    Dobrych, spokojnych Świąt Aniu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściany na klatce schodowej. U mnie w mieszkaniu nie są takie pasjonujące...;)

      Usuń
  6. Ściany, jak ściany, ale wyobraźnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo gdyby taka gładź była - to przechlapane ;)

      Usuń
  7. Aniu pamiętam tę sprawę z wydawnictwem,dobrze,ze skończyło sie pomyślnie:)
    A ja myślałam,ze to gałązka:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończyło się, ale kosztowało dużo stresu. Ale najważniejsze, że już.

      Usuń
  8. bym nie zgadua bo przed oczami mam tylko pieczone mięsa, mazurki, i żurek i sałatkę z avocado
    nie reformuj się
    a co jak po reformie przestałabyś mię lubieć???

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakieś krainy bez wody .... hmmm .....
    Dobrze jest lubić ludzi wciąż i wciąż i wierzyć im. Też bym się nie chciała reformować.

    OdpowiedzUsuń