poniedziałek, 25 lutego 2013

Zew

Od wczoraj coś się drze.
Drze się za oknem tak sugestywnie, że o mały włos (piórko?) nie zawołałam:
"już lecę kochanie".




A w Pąk-Story niespodzianka !!!

14 komentarzy:

  1. Na pierwszym zdjęciu śpiew czuć...
    Mocny, operowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, zdjęcie wielozmysłowe :)

      Usuń
  2. oj, dobrze wiem o czym piszesz :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. skoro się drze, to może potrzebujesz procy? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę się boję "zewów"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez zostałam na miejscu. Nie poleciałam :)

      Usuń
  5. Dziś do Borów Tucholskich przyleciały żurawie. Słyszałam o tym przez radio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym je zobaczyć :)

      Usuń
    2. Paulino, coś mi się zdaje, że słuchamy tego samego radia. :))

      Aniu, a widziałaś je kiedy na żywo? Czy wiesz, że mieszkam przez lasek i pole z żurawiami? U nas jeszcze ich nie słyszałam w tym roku. Ale wciąż nasłuchuję. :) Zobaczyć je z bliska jest dużo trudniej, bo są niezwykle płochliwe.

      Usuń
    3. Nie, chyba nie widziała - a może kiedyś w Zoo?
      Ale fajnie masz.

      Usuń
  6. u mnie też coś się drze, tyle że z drugiej strony okna ;)
    ani chybi, wiosna gdzieś blisko.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te rozdarciuchy pierwsze o tym wiedzą:)

      Usuń