czwartek, 9 stycznia 2014

Mona Liza z Domu Tymianka

Mam ją.
Przyszła.
W bąbelkowej kopercie.
Kartka własnoręcznie uczyniona przez artystkę Ori da Timianci.


Bałwanek na kartce ujął mnie tajemniczym uśmiechem.
A więc go sobie wylicytowałam.
Jakem znany (w całym moim domu) mecenas sztuki (jednej sztuki, póki co).

14 komentarzy:

  1. Ania jak świetna akcja!
    Gratki za wygranie licytacji!!
    :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacięta była, choć uczestnicy nieliczni :)

      Usuń
  2. Raczej kwaśną minkę ma ten bałwanek :)
    Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre rzeczy się robią, mimo, że bałwanek mocno sceptyczny ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rację masz - czemu się usunęłaś?

      Usuń
    2. Nie zauważyłam wcześniej Mony Lisy w tytule. Spostrzegłam za to zaraz, że to lustrzana ona.

      Usuń
    3. A już myślałam, że coś nabroiłam...

      Usuń